Pobierz całą gazetkę tutaj

Wstęp

Zbliżają się wakacje, czas zasłużonego odpoczynku… Myślę, że każdy z nas się cieszy! Będziesz mógł wreszcie zapakować plecak, szybko sprawdzić godzinę odjazdu pociągu i… góry, morze, jeziora! Przedtem jednak na pewno odłożysz na bok wszystkie zeszyty; nie musisz już rozwiązywać słupków, pisać wypracowań, „wkuwać” dat – teraz są WAKACJE! Proszę Cię, abyś spojrzał na nie z trochę innej strony. Spójrz na nie nie pod kątem „ucieczki” od szkoły ale pod kątem daru jaki otrzymałeś od Boga. Wakacje są tym wspaniałym darem. Bardzo łatwo jest mając dar zapomnieć o Dawcy… Wdrapując się więc na szczyt, chodząc po plaży, siedząc przy ognisku, pływając po jeziorze pamiętaj o tym, że te wspaniałe chwile przeżywasz właśnie dzięki Stwórcy.

Wakacje to też czas rekolekcji oazowych. Wspaniałe, że podejmujesz to zaproszenie Chrystusa i wybierasz się na oazę. Przed wyjazdem przypomnij sobie, że jedziesz przede wszystkim na rekolekcje, jedziesz aby szczególniej spotkać się z Chrystusem. Uświadom sobie, że to On dał Ci ten czas, miejsce i ludzi, których tam spotkasz. Od Ciebie więc zależy, czy wykorzystasz w pełni ten dar. Pamiętaj, że łatwo go zatracić. Jadąc na kolejny stopień pomódl się czasem za swoich poprzednich moderatorów, animatorów, może wspomnij szczególnie tego pierwszego…: pomódl się też za tych, których spotkasz w tym roku. Także Ty, animatorze pamiętaj o modlitwie, już teraz otaczaj nią całą swoją wakacyjną grupę. Ta zachęta może szczególnie powinna dotyczyć animatorów, którzy 5 czerwca otrzymali błogosławieństwo do tej posługi – stając na początku tej drogi wspominajcie tych, dzięki którym doszliście do tego nowego etapu pracy w Ruchu.

„CND” ukazuje się już od roku, w czerwcu ’92 ukazał się „Zwiastun”. Nasze Pismo nie zawsze ukazywało się na czas, nie zawsze systematycznie, z czasem stało się dwumiesięcznikiem. Pamiętaj jednak, że chcemy Ci stale towarzyszyć. Pamiętaj, że to konkretnie Ty jesteś za „CND” odpowiedzialny. Ostatnie numery podnoszą bardzo istotne dla Ruchu sprawy, jak NKO, DKO – tych wiadomości jest dużo, ale mamy świadomość ważności tych spraw dla Ruchu. Nie wszyscy przecież w nich uczestniczą. Pamiętaj, że z radością przyjmiemy każdy Twój list, każdą Twoją uwagę. Jest cały czas aktualna ankieta o przyjaźni ogłoszona w numerze 2. Jeśli byłeś w Częstochowie na Pielgrzymce Ruchu opisz swoje wrażenia – czekamy! Chcemy Cię jeszcze poinformować, że pismo nasze wychodzi w nakładzie 200 egzemplarzy. Najwięcej egzemplarzy /16/ prenumeruje grupa z parafii Wierzbica, którą wraz z Księdzem Opiekunem serdecznie pozdrawiamy.

Na koniec pragniemy Ci życzyć udanego, radosnego i w pełni wykorzystanego daru, jakim są wakacje. Pamiętaj, o tym co napisał św. Paweł w Liście do Filipian: „Radujcie się zawsze w Panu: jeszcze raz powtarzam: radujecie się!” /4,4/

Piotr

Z NASZYCH PARAFII…

Z NASZYCH PARAFII…

TRIDUUM PASCHALNE w parafii CHRYSTUSA KRÓLA w Radomiu

Dni Triduum Sacrum w każdej parafii są podniosłą i bogatą w symbole uroczystością. Nam utkwiły one szczególnie w pamięci, gdyż po raz pierwszy przeżywaliśmy je w nowo wybudowanym kościele. Wielki Czwartek wzruszył wszystkich praktykowanym od początku istnienia parafii obrzędem umycia nóg dwunastu mężczyznom, którzy symbolizowali Apostołów z Wieczernika. Obrzędu tego dokonał Jego Ekscelencja Ksiądz Biskup Adam Odzimek. Wielkoczwartkowa Eucharystia wprowadziła nas w nastrój zamyślenia nad tajemnicą Męki Chrystusa, której dopełnieniem była śmierć na Krzyżu. Młodzież oazowa w Wielki Piątek cały dzień trwała na modlitwie przy będącym w Ciemnicy Panu Jezusie. Późnym wieczorem, po złożeniu Ciała Chrystusa do Grobu, zgromadziliśmy się, aby poprzez wspólną modlitwę i śpiew rozważać tajemnicę Krzyża. Wiersze, zaczerpnięte z polskiej literatury religijnej, znakomicie oddały nastrój tego dnia. Śpiew kanonów jednoczył nasze serca przed Bogiem. Dało się odczuć atmosferę rozmodlenia. Na adoracji obecna była nie tylko oaza, ale również ludzie spoza naszej wspólnoty. W Wielką Sobotę także trwaliśmy w nieustannej modlitwie przy Grobie Chrystusa i razem oczekiwaliśmy radości, którą zwiastował nam poranek Wielkiej Niedzieli.

MAGDA I BRONKA

Z Księgą Rodzaju w Namiocie Spotkania

Z KSIĘGĄ RODZAJU W NAMIOCIE SPOTKANIA

/cd/

            Cóż by im bowiem dało, gdyby zaczęto im mówić o darwinowskiej teorii ewolucji… Prawdopodobnie puknęliby się w głowę dość otwarcie wyrażając co myślą o panu Darwinie (choć, prawdę mówiąc, nie mieliby racji). Zresztą nawet on, a raczej jego następcy nie potrafią wszystkiego wyjaśnić, choćby: czy na początku ludzkości była tylko jedna para? (niektórzy uczeni chcieliby widzieć ją gdzieś w Afryce), czy też Adam i Ewa to tylko symbole naszych praszczurów, którzy mogli pojawić się w różnych miejscach na ziemi w większej ilości. Autor Biblii nie wgłębia się w takie szczegóły, podaje natomiast jeszcze jedną prawdę: człowiek na początku był szczęśliwy, bezgrzeszny oraz miał wolną wolę. O tym właśnie mówi nam obraz Edenu. Daremnie szukalibyśmy tego kraju, choć potrafimy rozpoznać dwie rzeki z niego wypływające: Chiddekel- Tygrys, Perat- Eufrat. Ogród rajski jest tylko fikcją literacką mającą ukazać nam, że na początku człowiek był bardzo blisko Boga. Nawet Jahwe jest ukazany jak człowiek (antropomorficznie) i przechadza się wraz z Adamem. Zakazuje mu jednak spożywać owoców z drzewa poznania dobrego i złego. Tu egzegeci (czyli ci, którzy badają Pismo św.) toczą od lat spór, co oznacza owo drzewo. Czy chodzi o to,  że człowiek sam miałby decydować co jest dobre, a co złe- wbrew Bogu? Można by to najlepiej określić słowami Pascala: „każdy udaje Boga wyrokując: to jest dobre, a to złe”. Trudno odpowiedzieć na to pytanie, w każdym razie Bóg sumiennie uprzedził, co czeka człowieka, gdy złamie ten zakaz dany dla jego dobra: „…niechybnie umrzesz” (Rdz 2, 17). Dopiero teraz Jahwe stwarza zwierzęta, zaś Adam je nazywa. A dalej słynna scena stworzenia Ewy z żebra Adam. Czy oznacza to niższość kobiety? Popatrz, przecież dopiero właśnie Ewę uznaje Adam za godną siebie. Jeśli spojrzysz na Bliski Wschód zobaczysz, że kobieta do tej pory nie ma tam równych praw, wciąż małżeństwa są poligamiczne (mężczyzna ma wiele żon). Pomyśl więc, jakim postępem, niemal rewolucją była nauka głoszona przez J. Wszak jeszcze Jezus musiał przypominać uczniom, że mężczyzna może żenić się tylko z jedną kobietą, bo tak na początku zamierzył Ojciec.

            „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię…”- Chyba już późno, więc ja zostawiam Cię już sama na z Nim i Jego Słowem.

Dobranoc…

CHUDY

Z NASZEJ BIBLIOTECZKI

Z NASZEJ BIBLIOTECZKI

Jest taka ogólna prawidłowość, o której wiem lub nie, bo po prostu sobie tego nie uświadamia, prawie każda młoda dziewczyna. Ogólnie rzecz biorąc nazwać ją można wahaniem nastrojów. Często jest tak, że jesteśmy wesołe, gadatliwe, szczęśliwe, by po paru chwilach popaść w smutek, melancholię, zadumę. O tym jak rzadko umotywowane są te zmiany- zdajemy sobie sprawę. I wtedy właśnie na ogół użalamy się na brak kogoś, kto zechciałby nas zrozumieć- rodzica, przyjaciela, koleżanki. Wtedy także szukamy sensu, miłości, realizacji siebie. Wtedy również możemy odnaleźć Boga. No, ale od czego to zależy i co zrobić, gdy wszystko się wali? Wydaje mi się, że gdybyś chciała zobaczyć jak dorastała do tego młoda Francuzka, to przeczytaj „Pamiętnik dorastającej dziewczynki” Michela Quoista. Książka ta może pomóc zrozumieć Ci siebie, Twoje wnętrze. Jeżeli jednak problem ten jest Ci obcy, jeżeli nigdy nie cierpiałeś za owe „wahania nastrojów”, lub po prostu z tego wyrosłaś- to daj sobie spokój z tą lekturą (chyba, że ciekawi Cię, jak to mogłoby być).

BRZYDULA

RUCH ŚWIATŁO- ŻYCIE W DIECEZJI (1971- 1989)

RUCH ŚWIATŁO- ŻYCIE W DIECEZJI (1971- 1989)

/cd/

            Dla oaz w diecezji wielkim doświadczeniem w roku 1978 była śmierć dotychczasowego moderatora Ks. Kazimierza Mazura. Był on proboszczem w parafii Gierczyce koło Opatowa. W piątek 17 lutego parafianie przyszli na Drogę Krzyżową (był to okres Wielkiego Postu), a plebania zamknięta, obeszli wokół i zauważyli martwe ciało swojego proboszcza. Był to wielki wstrząs szczególnie dla najbliższych. Pogrzeb odbył się w Gierczycach przy licznym udziale kapłanów (moderatora krajowego Ks. Franciszka Blachnickiego) i młodzieży oazowej. W Seminarium Duchownym w Sandomierzu została zorganizowana specjalna wieczornica ku jego czci i pamięci. Został opracowany specjalny „nadzwyczajny biuletyn” mówiący o życiu i działalności tego, który ukochał nade wszystko młodzież szczególnie męską. Spod jego ręki wyszło wielu kapłanów, a potem moderatorów. Był wymagający dla siebie i dla innych. Kto chce się zapoznać bliżej z osobą Ks. Kazimierza Mazura odsyłam od wyżej wspomnianego biuletynu, który będzie do wypożyczenia w naszej diakonii słowa.

            Po śmierci Ks. Kazimierza Mazura zostałem mianowany Moderatorem diecezjalnym, bo już wcześniej zostałem w r. 1977 zwolniony w parafii i mieszkałem w Szewnie, aby mieć więcej czasu dla młodzieży.

            W dalszym ciągu rozwoju oaz poza diecezją w następnych latach powstają punkty oazowe w Zębie, w Bańskiej Dolnej, w Bańskiej Górnej. Praca oaza to nie tylko oazy w czasie wakacji. Do oaz przygotowywali się dorośli i młodzież przez rekolekcje ewangelizacyjne najpierw wg Ewangelii św. Jana, a później wg Ewangelii św. Łukasza. To rekolekcje prowadzone były szczególnie w Radomiu w różnych parafiach, ale również w innych miejscowościach jak Starachowice (Wszystkich św., św. Alberta, Serca Jezusowego, MB Częstochowskiej), w Sandomierzu (św. Pawła- dwa razy) a nawet poza diecezją w Nowym Mieście n. Pilicą.

            Od samego początku oaz naszej diecezji obok moderatora były zawsze moderatorki. Pierwszą moderatorką na oazie w Smardzewicach była Pani Barbara Badura ze Wspólnoty Niepokalanej Matki Kościoła. Ona też przez parę lat wraz z Ks. Józefem Grygotowiczem przyjeżdżała do naszej diecezji na Dni Wspólnoty.

            Pierwszą moderatorką diecezjalną była s. Halina Włodarska o roku 1975- 1983, drugą s. Danuta Pomykała od 1983-1988, trzecią s. Danuta Wróbel od 1988-1991. Wszystkie te moderatorki spełniały wspaniałą pracę w czasie wakacji jak i w ciągu roku. Młodzież przychodziła do nich jak do matki. Kapłan spełniał posługę w konfesjonale moderatorka w pokoju i to często do długich godzin nocnych.

            Od samego początku również Dni Wspólnoty Moderatorów i Moderatorek były wspólnie odbywane. Było to wzajemne ubogacenie się tych, którzy troszczyli się o dobro duchowe młodzieży.

            W czasie tych lat pracy oazowej odbywały się Oazy Modlitwy, KODA, Dni Wspólnoty oraz każdego roku pod koniec wakacji tradycyjna pielgrzymka na św. Krzyż dla Służby Liturgicznej i Ruchu Światło- Życie. Pielgrzymki te początkowo odbywały się dla samych chłopców, ale później dla całej Służby Liturgicznej.

            Kiedy mówimy o Ruchu Światło- Życie w diecezji nie możemy pominąć oaz rodzinnych, które w naszej diecezji rozpoczęły się przed rokiem 1980. Najpierw tylko 1 st., a później II st. i III st.

            Wielkim przeżyciem była oaza III st. szczególnie dla rodzin w Rzymie w r. 1979, a przez dwa następne lata dla młodzieży. W roku 1980 pojechało z diecezji tylko 13 osób, bo inni nie dostali paszportu. W roku 1981 pojechało 45 osób.

            Trzeba również podkreślić, że moderatorzy i moderatorki naszej diecezji zawsze związani byli z Centralą i poszczególnymi moderatorami krajowymi, najpierw z Ks. Franciszkiem Blachnickim, a później z jego następcą Ks. Wojciechem Danielskim. Ten ostatni przeprowadzał w jednym roku wykłady dla kapłanów na konferencjach dekanalnych na temat liturgii. Oaza w naszej diecezji była reprezentowana licznie w czasie spotkania z Ojcem św. w Nowym Targu w 1979 r.

            Na zakończenie pragnę postawić pytanie co dały oazy dla każdego moderatora i uczestników?

            Dla moderatora były ukazaniem nowego stylu pracy, zauważeniem tego, że jest jeszcze w Polsce dobra młodzież, że nie jest wszystko jeszcze stracone. Ta młodzież jest elitą, na której można się oprzeć. Wy sami najlepiej wiece, że gdy w parafii jest silna grupa oazowa, to ją widać w liturgii jak również we wszystkich uroczystościach parafialnych. Dla nas moderatorów praca na oazie przynosiła wiele radości. Jeden z moderatorów kilka lat temu powiedział takie słowa: „te 15 dni pracy na oazie przyniosło mi więcej radości niż cały rok pracy w parafii”. To chyba mówi wszystko. Te często nieprzespane noce i ganianie za różnymi sprawami przynosiło radość.

            Myślę, że to samo mogą powiedzieć moderatorki, które w większości przecież na co dzień pracują z dziećmi lub mlodzieżą jako katechetki. Ta praca przynosi zadowolenie.

            A uczestnicy? O tym najlepiej świadczą godziny świadectwa na zakończenie oazy. Wiadomo, że wtedy młody człowiek jest naładowany nowymi treściami, ale to jest spotkanie z Chrystusem jakoś mocniejsze i to owocuje, a jak? Można znów zapytać tych młodych kapłanów, kto z nich był przed wstąpieniem do Seminarium na oazie, gdzie obudziło się jego powołanie. Zapytajmy zebrane tu siostry jak dojrzewało ich powołanie. A zapytajmy również rodziny? Jak wyglądało ich życie przed zetknięciem się z Domowym Kościołem? Przed kilkunastu laty zaproponowałem młodej rodzinie spotkanie oazowe. Przybyli, a po spotkaniu powiedzieli- proszę księdza my czegoś takiego szukaliśmy od dawna. Włączyli się natychmiast.

            A co mnie dała praca oazowa przez blisko 20 lat? Przede wszystkim innego spojrzenia na parafię. To nie jest tylko PZPR (Punkt Zaspokajania Potrzeb Religijnych- przyp. redakcji)- punkt usługowy. To powinna być wspólnota wspólnot. Nauczyłem się na oazie doceniać jeszcze bardziej liturgię, chociaż zawsze ją kochałem. Już naprawdę kończąc pragnę życzyć swojemu następcy- Ks. Romanowi- który jest chyba też w jakiś sposób owocem mojej pracy- aby łaska Boża Go wspierała i miał wiele zapału i jeszcze bardziej nowocześnie wykorzystując zdobycze techniki prowadził Ruch Światło- Życie w naszej diecezji przez wiele lat. Pragnę też życzyć s.  Małgorzacie wiele sił i zapału w tej pracy, aby wprowadzała Ruch Światło- Życie w drugie 20-lecie z jeszcze większą korzyścią niż to czyniły jej poprzedniczki.

            Pragnę na tym miejscu podziękować wszystkim moderatorom i moderatorkom, młodzieży i rodzinom za wspaniałą współpracę przez te ostatnie lata do roku 1989. Przepraszam za wszystkie przykrości, które może komuś wyrządziłem.

KS. KAZIMIERZ MĄKOSA

Dzieje się:


9.03-11.03 SA
16.03-18.03 Ewangelizacyjna OM

23.03-25.03 SA Diecezjalnego

Więcej terminów: KALENDARZ

Oazy Wakacyjne

Bank Modlitwy

Czeka Nas Droga

W sieci