Pobierz całą gazetkę tutaj

Trzy lata temu...

To już trzy lata od pamiętnego Dnia Zwiastowania w roku 1992. Tegoż dnia bullą „Totus Tuus Poloniae Populus” Jan Paweł II ustanowił w Polsce nowe diecezje. Wśród nich znalazła się diecezja radomska (odrębna od sandomierskiej). Pamiętamy nastroje ludzi „pamiętających Sandomierz” z IIIo, Oaz Modlitwy, błogosławieństw animatorów… pamiętamy pytania w stylu „to znaczy, że nie będziemy razem jeździć na oazy?”, itp. Nie chcemy ukrywać, że ten podział budził w nas uczucia pewnej tęsknoty… Nie będzie już wypraw podczas majowej Oazy Modlitwy na wzgórze „Salve Regina”, nie będzie Dnia Wspólnoty przy kościele św. Pawła i Mszy św. w pachnącym wręcz historią kościele św. Jakuba, podczas IIIo nie będzie nawiedzeń Grobów Biskupich (w tym Sługi Bożego Księdza Biskupa Piotra Gołębiowskiego) w prastarej Bazylice Katedralnej… Tak wtedy z dozą smutku myślało wielu. Rzeczywiście, nie mamy z Sandomierza i bratnią diecezją już takich więzów, jak przedtem, ale trwają więzy przyjaźni i wspólne korzenie. Podczas wakacyjnej pielgrzymki Służby Liturgicznej i Ruchu (jeszcze) na Święty Krzyż (w 1992r.) zgromadziła się młodzież z oby diecezji. Zaczęliśmy pracować pełni zapału jako młody Kościół Radomski; nowa diecezja, więc pracy (jak zawsze na początku) jest mnóstwo. Ale wróćmy jeszcze do dnia 25 marca. Decyzją Ojca św. Pasterzem Kościoła Radomskiego został ks. Bp Edward Materski, pomagają Mu księża biskupi pomocniczy: ks. Bp Adam Odzimek i mianowany 25 marca ks. Bp Stefan Siczek. W tym mniej więcej czasie przygotowaliśmy się do I Diecezjalnego Dnia Młodych w Radomiu. Odbył się on 11 kwietnia 1992 r. Przebiegał pod hasłem „Czeka was droga” – te słowa wypowiedział w roku 1979 Papież do młodzieży. Swoją obecnością w kościele MB Miłosierdzia, gdzie zgromadziło się ok. 1500 młodych ludzi zaszczycił nas nasz Pasterz, Ks. Bp Ordynariusz, czy można zapomnieć ten pełen radości śpiew „Bądź pozdrowiony Gościu nasz”? Po południu udaliśmy się niosąc Księgę Pisma św. w pielgrzymce do Katedry, bo właśnie tam tego dnia przez posługę ks. Kard. Józefa Glempa otrzymał sakrę biskupią ks. Bp Stefan Siczek. Ksiądz Biskup od początku więc swojego posługiwania biskupiego związany jest z młodzieżą; jest związany z młodzieżą, która już zdążając na uroczystość święceń biskupich niosła Pismo św., o którym Nowy Biskup mówi w swoim zawołaniu „Żyć Ewangelią”. Do tych rocznic należy dołączyć jeszcze jedną; bowiem trzy lata temu animatorzy naszej diecezji podjęli w sposób szczególny hasło papieski i rozpoczęli wydawać pismo Ruchu „Światło – Życie” nowej diecezji pod tytułem „Czeka Nas Droga”…

Tegoroczne KODA

Tegoroczne…

…KODA I

            W dniach 29 stycznia – 9 lutego w Pionkach w Domu Rekolekcyjnym „Betania” odbywało się Koda I st., w którym uczestniczyło ok. 80 osób. Kurd oazowy dla animatorów (jak tłumaczy się skrót KODA) prowadzili: moderator diecezjalny ks. Sławomir Gregorczyk, moderatorka diecezjalna s. Małgorzata Seliga i ks. Sławomir Fundowicz. Uczestnicy tegorocznego KODA zjechali się z całej diecezji. Były osoby po III st. oazy, ale także po II st. Te dziesięć dni miały przygotować ich do pełnienia posługi na rzecz Kościoła, poprzez służbę w swoich wspólnotach parafialnych.

            Codziennie uczestniczyli w wykładach prowadzonych przez moderatorów i animatorów. Wszystkie spotkania w Sali wykładowej prowadziły do wniosku: „Trzeba służyć innym tak, jak nam służono”. KODA to również czas, aby podjąć konkretną posługę diakonijną w Ruchu „Światło – Życie”. To czas, aby uświadomić sobie, że teraz tak dużo zależy od pracy nowych animatorów, że do nich należy kontynuacja dzieła ks. Franciszka Blachnickiego. Dla wielu osób tegoroczne ferie były czasem przełomy. Osoby te obrały nową drogę, na której widnieje drogowskaz „SŁUŻBA”.

 

…KODA II

            W dniach 8 – 12 lutego odbywały się w Pionkach rekolekcje KODA II st. Uczestniczyło w nich ok. 35 osób. Nad naszą formacją czuwali: ks. Sławomir Gregorczyk, s. Małgorzata Seliga i ks. Sławomir Fundowicz. Stroną muzyczną zajęli się: Ania Woś i Radek Kacprzak. W czasie tych kilku dni staraliśmy się poprzez wykłady i spotkania w grupach zgłębić treść podstawowych haseł Ruchu „Światło – Życie”. W pierwszym dniu zastanawialiśmy się nad pierwszym z haseł, które brzmi Światło – Życie, a więc jednocześnie nad nazwą naszego Ruchu. W czasie nabożeństwa wieczornego, trzymając w dłoniach zapaloną świecę oazy, każdy starał się wyrazić swoje myśli i uczucia związane z tym tematem. Kolejnymi hasłami, które próbowaliśmy zgłębić były: Nowy Człowiek, Nowa Wspólnota i Nowa Kultura. Uwieńczeniem tych dni było podjęcie przez nas posługi w różnych diakoniach: deuterokatechumenatu, życia, muzycznej, środków społecznego przekazu, modlitwy, liturgicznej, oaz rekolekcyjnych, ewangelizacyjnej, biblijnej. Przed przyjazdem do Pionek mieliśmy nadzieję, że te dni wniosą „coś” w nasze życie (a może doświadczenie „Kogoś”…?), a teraz – patrząc z perspektywy czasu – już wiemy, że przeżycia tych dni na długo pozostaną w naszej pamięci (tak jak przeżycia KODA I st.) i zmuszą do aktywnego i owocnego (!) działania. Zapewniamy, że będziemy się starać dać z nas wszystko, aby ożywić pracę Ruchu naszej diecezji. A teraz, stosując się do słów z Ewangelii wg św. Łukasza: „Wracaj do domu i opowiadaj wszystko, co Bóg uczynił z tobą” (8, 39), wracamy i… zaczynamy działać!

Anna Cybulska i Ewa Grodecka

 

…KODA DIAKONIJNE

            Po raz pierwszy w historii diecezji radomskiej (wg naszej znajomości tejże) odbyło się KODA diakonijne. Korzystając z gościnności ks. Kazimierza Mąkosy mogliśmy przez 3 noce i 3 dni odbywać nasze rekolekcje w Górze Puławskiej. Nad ogromną liczbą 11 osób czuwali moderatorzy – ks. Sławek Płusa i s. Magda Kwiatkowska. Tworzyliśmy 3 grupy:

- muzyczną: Ewa, Sylwia, Agnieszka i Marek;

- wychowawczą: ks. Sławek, Iwona, Dominika i Aśka;

- MoBiL/MeBeL (czyli: modlitewno – biblijno - liturgiczną); s. Magda, Anka, Renaśka, Maciek i Marcin (zwany też Szczepanem, Zenonem…)

            Każda z diakonii miała pełne ręce roboty, toteż nic dziwnego, że potrzebne były dwa, a czasem i trzy dzienne spotkania poszczególnych grup. W atmosferze wzajemnego zrozumienia i współpracy realizowaliśmy plany, które nam zlecono. MoBil układał propozycje różnych form modlitw wieczornych i Namiotów Spotkania. Grupa wychowawcza musiała poradzić sobie z wyznaczeniem celów wychowawczych i dydaktycznych dla dzieci na każdy z piętnastu dni Oazy Rodzin I st. Diakonia muzyczna oprócz wykonywania swojej pracy, którą było układanie propozycji śpiewu na Oazę Dzieci Bożych oraz Dzień Wspólnoty, musiała się nieźle natrudzić, aby nauczyć całą resztę jakby tu zaśpiewać, aby fałsz zanikł, no i żeby efekt był.

            Starając się stworzyć wspólnotę spędzaliśmy ze sobą dużo czasu… Przed wszystkim na modlitwie, ale również na spacerach, tudzież wspólnych zabawach i ćwiczeniach integracyjnych prowadzonych przez niezastąpioną, jedyną Iwonę (współautorkę „Pogodnych Wieczorów” – przyp. Red.)

            Przy ciągłych i licznych poprawkach nanoszonych na plan dnia, codziennie udawało nam się realizować bardzo ważny, rozluźniający (przy tak wyczerpującej pracy) punkt dnia, jakim była… kawa. Przez te wszystkie dni zdążyliśmy się troszkę poznać i polubić. Naszą sympatię wyraziliśmy pisząc sobie wzajemnie na kartkach, przypiętych na plecach, rzeczy miłe i przyjemne. Oprócz refleksyjnych stwierdzeń typu: „[…] głęboko rozwinięta duchowo” lub „To pięknie, że kochasz Jezusa”, „Ksiądz jest duszą dobrą i sprawa, że życie ludzie wydłuża się o 5 dni, gdy się przebywa z Nim 1 minutę”, były i takie przy których śmialiśmy się serdecznie:

„Jestem coraz pewniejszy, że Twa rodzina będzie piękna” – z obserwacji głębi, czy powierzchowności?

„Podoba mi się i lubię gdy myślisz” – przecież to ważna rzecz w życiu studenta.

„Duża wiedza o czołgach” – no, bo o czym innym chłopcy mogliby rozmawiać na rekolekcjach?

„Bardzo mi się podobało, że Ksiądz się szybko orientował w moich dowcipach. DZIĘKI!!!” – dobrze być rozumianym.

„Dobrze, że to Ksiądz prowadził, bo Ksiądz pomaga gdy trzeba i zawsze znajdzie dobre wyjście z sytuacji i dobre zajęcie” – żeby nam się nie nudziło.

„Sprawdza się w każdych warunkach” – POLLENA 2000?

„Czy miałeś coś do czynienia z saperką? To dlaczego mnie rozbrajasz?” – bez komentarza…

„Podoba mi się, jak Siostra prowadzi medytacje i rozmawia z kucharkami” – równocześnie?

            Myślimy, że dzięki Duchowi Świętemu, poprzez modlitwę, ciszę, pracę i wzajemne poznawanie się, udało nam się stworzyć wspólnotę, w której czuło się obecność Boga. Jesteśmy ogromnie wdzięczni Panu za to, że mogliśmy Go tam odnaleźć, że dane nam było spotkać się razem.

Renaśka Jedynak’ówna i Anka Grzegorczyk

List z Sandomierza

Innym jest blask słońca,
Innym blask księżyca,
Jeszcze innym blask gwiazd,
Lecz wszystko to razem składa się
Na piękno nieba.

To H. Pestalozzi, a my?...

 

            To już trzy lata, jak zostaliśmy rozdzieleni, chyba po to, by jeszcze bardziej się jednoczyć. Czy pamiętasz tamten czas?

            A dziś – inny to już czas, inni ludzie, drogi inne i wszystko inaczej… Jest jednak KTOŚ, Kto nas łączy – to PAN, Jego nauka i wskazania – Jego Miłość.

            Tak więc razem z Panem i razem z Wami, w bratniej diecezji przemierzamy DROGĘ, która już jest i która „nas czeka”…

            A ponieważ „pośród uczuć ludzkich miłość jest tym, które bardziej aniżeli wszystkie inne pozwala się kształtować”, zaczynamy nie tylko tworzyć NOWĄ WSPÓLNOTĘ, ale także uczymy się w niej żyć dla Boga i ludzi – dla Kościoła. Autentyzm, pragnienie ideału, odwaga i entuzjazm, to cechy człowieka młodego – a tacy ludzie u nas SĄ i przyczyniają się do „pięknego nieba”, które jest wszędzie tam, gdzie wszystko jest na „swoim miejscu”.

Serdecznie pozdrawiam Diakonię Stałą, cierpliwą Redakcję i wszystkich tam u „WAS”.

s. Halina Szymańska jest moderatorką diecezjalną Ruchu „Światło – Życie” w Sandomierzu.

Rzecz oczywista, czy...

Każdy grzech i bluźnierstwo

Będą odpuszczone ludziom,

Ale bluźnierstwo przeciw Duchowi

Nie będzie odpuszczone.

(Mt 12,31)

 

            Ostatnimi czasy media proponują nam wiele teleturniejów, gier, które wabią wysokimi wygranymi. Pytania, które padają, podchodzą z różnych dziedzin, nie omijają też religii. Podczas jednego z takich właśnie teleturniejów, który oglądałam w grupie moich, padło hasło: „Jaki grzech dla chrześcijanina jest najcięższy?” Wśród nas zapanowała konsternacja: no jak to który, oczywiście zabójstwo. Jak więc zaskoczyła nas odpowiedź (zresztą prawidłowa): „Rzecz oczywista, grzech przeciw Duchowi Świętemu”. W tym momencie dla nas też stało się to rzeczą oczywistą, ale dlaczego wcześniej nam to nie przyszło na myśl. Stwierdziliśmy, że obecnie, kiedy ostro staje się w obronie dzieci nienarodzonych, zabójstwo traktowane jest jako najcięższy grzech, a o grzechu przeciw Duchowi Świętemu po prostu zapominamy.

            Żeby jednak przekonać się, czy tylko my tak myślimy, a co inni sądzą na ten temat, zadawaliśmy to pytanie wszystkim znajomym. I co się okazało? Że większość opowiedziała się za zabójstwem, jako najcięższym z grzechów. Jednak byli i tacy, którzy „wpadli” na prawidłową odpowiedź.

            Wniosków z tego nie chcieliśmy wyciągać. Więc rzecz oczywista, czy…?

Krajowa Kongregacja Odpowiedzialnych

Każdego roku Odpowiedzialni Ruchu „Światło – Życie” gromadzą się na spotkanie zwane Kongregacją Odpowiedzialnych. Przez ostatnie lata miejscem tych spotkań była Częstochowa. Również i w tym roku, w dniach 24 – 26 lutego na Jasną Górę przybyło ok. 700 osób z całej Polski, Białorusi, Czech, Niemiec i Słowacji, aby w atmosferze rozmowy i modlitwy zastanawiać się nad sytuacją w Ruchu, oraz odczytać wezwanie, które Bóg kieruje do Ruchu. W ramach programu duszpasterskiego Ewangelizacja 2000 formacja w Ruchu skupia się wokół kolejnych Kroków ku dojrzałości chrześcijańskiej – Drogowskazów Nowego Człowieka. W roku 1995 tematem szczegółowym jest modlitwa. Uczestnicy Kongregacji: moderatorzy, animatorzy, przedstawiciele różnych diakonii i Kościoła Domowego wysłuchali referatów: o. Józefa Augustyna SI, o. Józefa Meisnera OSB, bp Bronisława Dembowskiego oraz informacji ks. Jana Mikulskiego o posłudze Diakonii Modlitwy. Odbywały się również spotkania w trzech grupach, których członkowie, w nawiązaniu do referatów, rozpatrywali zagadnienia: Praca i modlitwa, Ruch Światło – Życie a Odnowa w Duchu Świętym, Modlitwa, medytacja chrześcijańska – szanse i zagrożenia. Podczas trwania Kongregacji nie tylko podejmowano refleksję nad modlitwą, ale modlitwa wypełniała to spotkanie. Miała swój wyraz zarówno w zgromadzeniu eucharystycznym, jak też w radości wspólnego przebywania, w wieczornej adoracji, w liturgicznej modlitwie godzin. 27 lutego zebrało się już mniejsze grono w ramach Krajowego Kolegium Moderatorów, aby omawiać i rozważać aktualne sprawy Ruchu.

 

s. Małgorzata Seliga

 

Krajowa Kongregacja Odpowiedzialnych odbywała się już dwudziesty raz, ale my uczestniczyliśmy w niej po raz pierwszy. Zaskoczeniem dla nas było, iż w Kongregacji uczestniczyło tyle ludzi. Aula Jana Pawła II pękała w szwach – wokół księża, zakonnicy i siostry zakonne, klerycy, ludzie świeccy, uśmiechy, powitania, nowe znajomości, a nad tym wszystkim modlitwa. Modlitwa była nieodłącznym punktem każdego spotkania i konferencji. Ogromne zainteresowanie wzbudził wykład o. J. Augustyna. Dało się to odczuć po panującej ciszy i stukotach długopisów. Powiedział on bardzo mocne, jasne i trafne słowa, że obecny świat chaosu potrzebuje modlitwy kontemplacyjnej, a ta wymaga absolutnej ciszy. Stwierdził również, iż modlitwa to stawanie w prawdzie przed Bogiem, kontemplacja to wyjście z siebie i spojrzenie obiektywnie na własne Ja. To jest podstawowa prawda o modlitwie, do której wciąż musimy dorastać, by móc wzrastać na swej drodze życia duchowego. Ważna jest tu jednak również świadomość, że Bóg nas kocha takich jakimi jesteśmy, że podaje nam dłoń by podnosić a jednocześnie daje nam wolność wyboru między ręką a grzechem. Wśród wielu uczestników KaKaO spotkaliśmy moderatora krajowego w Czechach – dominikanina o. Jana Rajlicha z Usti, któremu zadaliśmy w wolnej chwili kilka pytań.

 

Kiedy Ojciec spotkał się po raz pierwszy z Ruchem Światło – Życie?

- To było w jakimś czasopiśmie religijnym, tam był opisany Ruch ks. Franciszka Blachnickiego, to było w 1981 lub 1982 roku.

Kiedy Ojciec po raz pierwszy spróbował poprowadzić rekolekcje oazowe?

- Pierwszą oazę spróbowałem zrobić w 1985 roku i była to oaza pięciodniowa. Pierwsza oaza piętnastodniowa odbyła się w 1987 roku.

Czy młodzież w Czechach garnie się do Ruchu, czy w ogóle praca z młodzieżą jest łatwa?

- Nie jestem pewny. Czechy są krajem wyznaniowo bardziej zróżnicowanym niż Polska i ludziom towarzyszy pewien lęk z czasów niedawnej historii. Jesteśmy znani jako ruch ewangelizacyjny. Masa ludzi podchodzi z rezerwą do nas i do naszej aktywności – chodzenia do ludzi.

Czy Ojciec widzi przyszłość Ruchu w Czechach?

- Na pewno Ruch w Czechach będzie się rozwijał. Ruch jest przecież sprawą Bożą. To nic, że ludzie mają w sobie jakąś bojaźń, bo to przecież Bóg przyciąga ich powoli do siebie. Wielu ludzi w Ruchu to konwertyści, którzy przychodzą do naszego Kościoła.

Czy Ruch w Czechach prowadzony jest na wzór formacji prowadzonej w Polsce?

- Nie mamy wyjątków formacji. Mnie osobiście bardzo podoba się ten program formacyjny. Nieraz jedynie metoda zastosowania programu musi być dostosowana do konkretnej wspólnoty. Dodajemy więc swoje doświadczenia i wiadomości zachowując istotę propozycji.

Ile osób jest zaangażowanych w Ruch i ile istnieje ośrodków oazowych?

- Ruch w Czechach jest bardzo młody, rozwija się. Niestety nie mamy ośrodków oazowych, a obecnie w całych Czechach istnieje około dziesięciu wspólnot oazowych. Myślę również, że Czechy są bramą do innych krajów, szczególnie Rosji, dla Ruchu i w ogóle dla ewangelizacji.

 

Kończąc krótką rozmowę Ojciec Jan prosił o modlitwę w intencji Ruchu w Czechach, modląc się dziś wieczorem pamiętaj o modlitwie w tej intencji.

 Johns i Alu 

Więcej artykułów…

  1. Ewangelizacja jako spotkanie

Dzieje się:


9.03-11.03 SA
16.03-18.03 Ewangelizacyjna OM

23.03-25.03 SA Diecezjalnego

Więcej terminów: KALENDARZ

Oazy Wakacyjne

Bank Modlitwy

Czeka Nas Droga

W sieci