Pobierz całą gazetkę tutaj

Szkoła Animatora Wspólnoty

Szkoła Animatora

                                      Wspólnoty

 

Zasady pracy w małych grupach

  1. 1.       Słuchamy uważnie innych.
  2. 2.       Staramy się dobrze zrozumieć myśli i uczucia drugiego człowieka.
  3. 3.       Unikamy mówienia wraz z innymi.
  4. 4.       Pozwalamy każdemu wypowiedzieć się spokojnie do końca.
  5. 5.       Gdy czegoś nie rozumiemy to prosimy o wyjaśnienie.
  6. 6.       Unikamy zbyt długiego mówienia.
  7. 7.       Uważamy, aby przez  zbyt częste zabieranie głosu nie odebrać innym okazji do wypowiedzenia się.
  8. 8.       Unikamy każdej formy kpiny, drwiny, ośmieszania drugiego.
  9. 9.       Powstrzymujemy się od jakiejkolwiek formy poniżania drugiego.
  10. 10.    Unikamy wypowiadania się na każdy temat w sposób autorytatywny i wyniosły. Zwracamy uwagę na ton naszego mówienia.
  11. 11.    Gdy ktoś przedstawia jakąś propozycję, powstrzymujemy się od zbędnej krytyki, a raczej sami podajemy swoją dodatkową propozycję. 
  12. 12.    Staramy się unikać sformułowań zbyt ogólnych typu: Ludzie, Każdy człowiek, My wszyscy. Mówimy o konkretnych sprawach.
  13. 13.    Zawsze mówimy w swoim imieniu używając zwrotów: Ja tak myślę, Moim zdaniem, itp.
  14. 14.    Staramy się nawiązać do tego, co nas zaciekawiło w wypowiedzi innej osoby.
  15. 15.    Próbujemy nawiązać kontakt z osobami, które przyszły po raz pierwszy na spotkanie.
  16. 16.    Staramy się odczytać, jakie reakcje uczuciowe wywołujemy w innych naszym sposobem traktowania ich, bycia, mówienia, tonem głosu, itp.
  17. 17.    Zastanawiamy się nad tym, jak inni mogą nas widzieć i odbierać.
  18. 18.    Staramy się często doceniać innych, wyrażać im zawsze uznanie, dziękować im, uśmiechać się do nich.

19.  Pomagamy innym odkryć w sobie dobre cechy, zalety,  umiejętności, charyzmaty.

  1. 20.          Jak najliczniejszymi gestami, mimiką, uśmiechem, sposobem bycia, okazywaniem pomocy staramy się wyrażać naszą życzliwość wobec innych.
  2. 21.    Zamiast oceniać drugiego, starajmy się doprowadzić go do samodzielnego poznania prawdy o sobie.
  3. 22.    Staramy się nie zapominać, że przez łaskę Chrystus obecny  jest w każdym człowieku i może w nim ciągle wzrastać.

                                                                                        

                                                   

 

W szkole Liturgii

W szkole Liturgii

 

 

Komentarze

 

 

Komentarze to przyczyna cierpień wielu dziewcząt z Oazy. Biedne, zarzucone fragmentami z Pisma Świętego nie wiedzą tak naprawdę co z nimi zrobić, a niedziela zbliża się wielkimi krokami. W panice więc sięgają do utartych schematów odziedziczonych po starszych koleżankach i... z zadowoleniem czytają je na Mszy Świętej. Tylko wtedy efekt ubogacenia Liturgii jest ledwo co widoczny, a przecież powinien lśnić ogromnym blaskiem. Cóż więc zrobić, aby komentarze pisały się jak po maśle i przynosiły radość zarówno piszącym, jak i słuchającym? Postaramy się przedstawić Wam w dużym skrócie najważniejsze zasady rządzące komentarzami, a resztę dowiecie się na rekolekcjach wakacyjnych. Zapraszamy:)

Na początek troszkę fachowych wskazówek.

  1. 1.      Komentator, który za pomocą objaśnień i pewnych pouczeń wprowadza wiernych w liturgię i przygotowuje ich do lepszego jej zrozumienia. Uwagi podawane przez komentatora powinny być starannie przygotowane, zwięzłe i jasne. Podczas spełniania swej funkcji komentator stoi w odpowiednim do tego miejscu, mając przed sobą wiernych, ale nie na ambonie  (Nowe Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego, 105).

Ministranci, lektorzy, komentatorzy i członkowie chóru również spełniają prawdziwą funkcję liturgiczną. Niech więc wykonują swój urząd z tak szczerą pobożnością i dokładnością, jak to przystoi wzniosłej posłudze i odpowiada słusznym wymaganiom Ludu Bożego. Należy więc starannie wychować te osoby w duchu liturgii oraz przygotować do odpowiedniego i zgodnego z przepisami wykonywania przypadających każdemu czynności (Konstytucja o Liturgii Świętej, 29).

  1. I jeszcze: Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki jako Krajowy Duszpasterz Służby Liturgicznej, proponował, aby w polskich parafiach powierzać funkcję lektora chłopcom i mężczyznom, natomiast funkcję komentatorki dziewczętom i kobietom. Chodziło o dwie równorzędne funkcje i posługi dla mężczyzn i kobiet w posłudze słowa.

 

Samo słowo komentarz pochodzi z jęz. łacińskiego i oznacza objaśniać. Komentarz zatem będzie miał za zadanie objaśnić uczestnikom liturgii znaczenie znaków i symboli oraz gestów wykonywanych przez kapłana i wiernych. Taka forma nie może zawierać wezwań ani zwrotów wprost do osób. Będzie natomiast pewnym opowiadaniem tego, w czym uczestniczymy i co widzimy, a czego może do końca nie rozumiemy. Komentarz w liturgii nie mówi wprost tego co widzimy, ale tłumaczy głębsze, ukryte znaczenie i sens obserwowanych zachowań.

Bardzo ważne jest, że komentarz nie może być modlitwą, ani wezwaniem do modlitwy czy do czynu, a także nie powinien być jakąś luźną refleksją, ale zawsze ma tłumaczyć, wyjaśniać co się dzieje.

Wprowadzenie komentarzy do liturgii nie jest wcale sprawą łatwą ani błahą. Jednak dobrze dobrane, odpowiednio napisane i odczytane komentarze, to wielka pomoc w rozumieniu znaków, symboli i słów, zwłaszcza dla osób mniej zorientowanych w liturgii. Warto podjąć ten trud dla dobra naszych wspólnot parafialnych.

Komentator powinien stać na widocznym miejscu poza prezbiterium. W żadnym wypadku nie może on czytać stojąc przy lektorium (ambona to miejsce proklamowania Słowa Bożego, a nie komentowania liturgii!). Komentator ma być nie tylko widoczny, ale też słyszalny dla wszystkich.

W następnym miesiącu powiemy sobie jaki powinien być, a jaki nie powinien być dobry komentarz, i wreszcie, jak go przygotować.

 

 

Liturgia jako dzieło Chrystusa jest czynnością Jego Kościoła. Urzeczywistnia ona

i ukazuje Kościół jako widzialny znak komunii Boga i ludzi 1692 przez Chrystusa. Włącza wiernych w nowe życie wspólnoty. Zakłada świadome, czynne i owocne uczestnictwo wszystkich

Sobór Watykański II

 

 

Diakonii Ewangelizacji! – czy słyszeliście o czymś takim?

Diakonii Ewangelizacji! – czy słyszeliście

o czymś takim?

 

W sobotę, 27 grudnia roku poprzedniego tj. 2003, na włościach seminaryjnych, a dokładniej w mieszkanku ks. kanonika Piotra Turzyńskiego miało miejsce inicjujące spotkanie Diakonii Ewangelizacji. Jak przystało na początkujących Apostołów, pierwsze co, to udaliśmy się krętymi i tajemniczymi korytarzami WSD do tzw. Małej Kaplicy, gdzie Mszą Świętą uroczyście rozpoczęło się nasze spotkanie. W czasie homilii ks. Piotr zwrócił uwagę na postacie Polskich Męczenników ostatniej wojny, którzy oddali życie za wiarę. Stali się oni dla nas wzorem nie przez heroiczne czyny, lecz przez swoją codzienną służbę Bogu i ludziom, szczególnie tym zagubionym i najbiedniejszym. To oni jako Świadkowie stali się dla nas przykładem, który powinniśmy naśladować na naszej ewangelizacyjnej drodze. Również miejsce, gdzie sprawowana była Msza święta miało swoje przesłanie. Kaplica, gdzie mają swoje rocznikowe Msze święte klerycy pierwszego i drugiego roku, stała się naszym pierwszym krokiem na drodze głoszenia Nowej Ewangelizacji.

Kolejnym punktem spotkania było wspólne przełamanie się opłatkiem, w którym uczestniczył również ks. Albert Warso. Gdy już wszyscy wszystkim złożyli życzenia nadszedł czas na herbatkę i konkretną rozmowę o działaniach, które nas czekają. Ks. Piotr zaznajomił nas z pojęciami Ewangelizacji Pierwotnej i Nowej Ewangelizacji, na które zwraca uwagę nam Ojciec Święty. Później rozpoczęła się dyskusja na temat tego, kto czym może się zająć i co razem możemy zrobić. Powstały zamysły działań: stworzenia listy katolickich witryn internetowych, która może pomóc księżom w pracy z młodzieżą i pokazać, że ten sposób przesyłania informacji może również służyć do głoszenia Dobrej Nowiny; powstał pomysł nakręcenia i rozpropagowania w szkołach filmu antynarkotykowego z udziałem pacjentów radomskich ośrodków dla uzależnionych, by żywy przykład przestrzegł młodzież przed spróbowaniem... Powstało jeszcze wiele innych pomysłów na ewangelizację, których nie sposób z moją pamięcią przytoczyć.

Każdy z uczestników spotkania zobowiązał się również do codziennego odmawiania dziesiątka Różańca w intencji Diakonii i jej dzieł. Najważniejsza bowiem dla nas jest pomoc Ducha Świętego, przecież nikt bez Jego pomocy nie może powiedzieć: Panem jest Jezus!.

 Już 29 lutego, w auli im. bp. Piotra Gołębiowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu, odbyło się kolejne spotkanie animatorów taj Diakonii.

„Dzisiaj potrzeba szukać nowych metod, które pomogą młodym odkryć piękno chrześcijaństwa” – to programowe słowa wypowiedziane przez jej moderatora ks. Piotra. W gronie około 20 osób dzieliliśmy się doświadczeniami związanymi z działalnością ewangelizacyjną w naszych parafiach. Wielu z nas bowiem jest zaangażowanych w różnego rodzaju inicjatywy, np. niektórzy ukończyli, bądź uczestniczą w kursie wolontariatu prowadzonym w radomskim klubie Arka. Padło wiele propozycji, takich jak: organizowanie koncertów muzyki religijnej, czuwań, adoracji, czy spotkań prowadzonych przez małe grupy osób połączonych z dawaniem świadectw.

                Ponadto wyznaczyliśmy 6 grup, w których działać będą poszczególni członkowie Diakonii: plastyczną, teatralną, muzyczną, dziennikarską, multimedialną oraz animacji grup.

                  Cieszymy się rosnącą liczbą osób zainteresowaną tą nową formą aktywności. Liczymy, iż z każdym następnym spotkaniem grono osób będzie się poszerzać. Ufamy, iż wspólnie, w oparciu o nowe pomysły, podejmiemy dzieło Nowej Ewangelizacji.

 

 

 

 

 

 

Zaprzyjaźnić się z bólem?

Zaprzyjaźnić się z bólem?

 

Z pewnością słyszałeś już niejeden raz, że każdy chrześcijanin musi nieść swój krzyż. Teoretycznie jesteś skłonny go zaakceptować, ale czy zauważyłeś, że krzyż, jaki Ci przypada nigdy nie jest tym właściwym? Krzyż jaki dźwigasz (twoje zdrowie, sposób bycia, wygląd, rodzice, rodzeństwo, sąsiedzi…) zawsze wydaje ci się nie do zniesienia, upokarzający i krzywdzący. Natomiast wszystkie inne krzyże - np.: krzyż kolegi, sąsiada, ten, który miałeś poprzednio - zdają się być bardziej odpowiednie. Ten twój znienawidzony krzyż rozstraja Cię i zatruwa Ci życie. Rozpaczliwie wołasz o inny - taki, który jest znośny, imponujący innym, pożyteczny.

Trudno jest pogodzić się ze swoim losem, z ciężarem, który dźwigasz na swoich barkach. Masz dwa wyjścia: wyrzec się Boga, przekląć wszystkich wokół, wpaść w rozpacz i stać się krzyżem dla innych. Tymczasem życie wciąż będzie wypełnione dolinami. Momenty zwątpienia i bólu są nam potrzebne. Podobnie jak ruda jakiegoś metalu sama w sobie jest dla nas bezużyteczna tak długo dopóki nie podda jej się procesowi hutniczemu, tak też jest z krzyżem, bo wydobywa z nas szlachetny kruszec. Oczyszcza z nas to, co jest zbędne. A takie oczyszczanie musi wiele kosztować. Dlatego istnieje druga możliwość: przyjąć swój ból. Czy stać Cię na taką odwagę, aby iść własną drogą krzyżową wiedząc, że spośród naszych uczuć ból jest pewnego rodzaju wygnańcem. O ile to możliwe ignorujemy go - dlatego jeszcze bardziej cierpimy. Ile potrzeba w nas walki, dyskusji, aby zaakceptować swój ból!

Niech czas Wielkiego Postu stanie się dla Ciebie okazją do przyjrzenia się swojemu bólowi. Czego masz już dość? Czego chciałbyś się pozbyć? Co ci dokucza i doskwiera? Postaraj się choć raz spojrzeć na twe cierpienia inaczej.

Spójrz na Jezusa kroczącego po Drodze Krzyżowej - na Szymona, który sądził, że już skończył pracę na polu i idzie na zasłużony odpoczynek, gdy nagle zostaje obarczony krzyżem Skazańca (jakże musiał być tym mocno wzburzony!). Cyrenejczyk miał tę niepowtarzalną okazję pogodzenia się z bólem, gdyż patrzył na Jezusa i z Jego twarzy wyczytał co to znaczy przyjąć swe cierpienie.

 

 

Lubelscy studenci wspominają spotkanie opłatkowe

Lubelscy studenci

wspominają spotkanie opłatkowe

 

W związku z tym, iż sprawozdanie poniższe otrzymaliśmy już po złożeniu

 poprzedniego numery, dlatego zamieszczamy je w numerze bieżącym.

 

Trwając w nastroju Świąt Bożego Narodzenia, po raz kolejny lubelska wspólnota studentów diecezji radomskiej, 15 stycznia 2004 roku uczestniczyła w spotkaniu opłatkowym, które zgromadziło 50 osób, w tym 15 księży z biskupem ordynariuszem Zygmuntem Zimowskim na czele. Spotkanie miało miejsce w akademiku przy                       ul. Niecałej 8.

Rozpoczęliśmy od Eucharystii, by korzystając z tego największego Daru Chrystusa dla Kościoła (Jan Paweł II), jeszcze mocniej przybliżyć się do Tajemnicy Narodzenia Pańskiego, słuchając słowa Bożego i karmiąc się Chlebem Życia. Wspólnej modlitwie przewodniczył Ksiądz Biskup, który także wygłosił homilię, zwracając naszą uwagę na wyjątkowość czasów w których żyjemy: 25-lecie pontyfikatu Jana Pawła II, nowe tysiąclecie, których dopełnieniem stają się Narodziny Chrystusa i towarzyszące temu znaki na niebie. Jak Gwiazda Betlejemska wskazywała ludziom maleńką Dzieciną, tak i my sami mamy innym wskazywać Chrystusa, poprzez świadectwo własnego życia.

Po uroczystej Eucharystii zgromadziliśmy się wszyscy na wspólnym posiłku, podczas którego składaliśmy sobie życzenia. Po odczytaniu fragmentu Ewangelii o Narodzeniu Pana Jezusa i zaśpiewaniu kolędy, przedstawiciele całej radomskiej rodziny studentów wyrazili wdzięczność Księdzu Biskupowi za jego obecność, wypowiedziane słowo, modlitwę, a także życzyli, by Chrystus nieustannie otaczał go swoją opieką, udzielając pokoju i radości na każdy dzień. Ksiądz Biskup życzył przybyłym, by Chrystus, który co roku rodzi się w sercach, umacniał nas w codzienności, błogosławiąc naszej pracy, nauce, byśmy mogli realizować swoje powołanie do świętości przez służbę innym ludziom.

Po wspólnym łamaniu się opłatkiem i składaniu życzeń, zasiedliśmy do stołu, na którym, co prawda nie było 12 potraw, ale mnóstwo innych smakołyków:). Był to czas na rozmowy, opowieści, poznawanie nowych ludzi, co jeszcze bardziej jednoczyło nas w wierze i radości.

W świątecznym nastroju udaliśmy się do miejsc zamieszkania, gdzie czekały na nas sterty książek, przypominające o zbliżającej się sesji... Ale przecież jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?

 

 

Dzieje się:


9.03-11.03 SA
16.03-18.03 Ewangelizacyjna OM

23.03-25.03 SA Diecezjalnego

Więcej terminów: KALENDARZ

Oazy Wakacyjne

Bank Modlitwy

Czeka Nas Droga

W sieci