Pobierz całą gazetkę tutaj

Warsztaty Muzyczne przed Triduum Paschalnym

Diakonia muzyczna Ruchu Światło-Życie diecezji radomskiej serdecznie zaprasza na III edycję Warsztatów Muzycznych, które odbędą się w dniach 8-10 kwietnia w ośrodku oazowym „Betania” w Pionkach. W warsztatach uczestniczyć mogą kantorzy, animatorzy muzyczni, członkowie scholi, zespołów i chórów parafialnych.

            Tematem przewodnim warsztatów będzie Triduum Paschalne. W trosce o jego dobre przeżycie, jak również odpowiednie przygotowanie muzyczne, pragniemy położyć szczególny akcent na Liturgię tego niezwykłego czasu. Dlatego też w programie znajdą się między innymi:

– omówienie liturgii każdego dnia Triduum,

– śpiewy tradycyjne i wielogłosowe,

– podstawy emisji głosu.

 

Materiały: Każdy uczestnik warsztatów otrzyma śpiewnik. Można zabrać instrumenty muzyczne (gitara, skrzypce) oraz dyktafony.

 

Zapisy: w każdy wtorek i środę (między godz. 10.00 a 16.00) do 30 marca w Diecezjalnym Duszpasterstwie Służby Liturgicznej i Ruchu Światło-Życie, ul. Malczewskiego 1 w Radomiu (ilość miejsc jest ograniczona). Przy zapisie należy podać następujące dane: imię i nazwisko, parafia, nr tel. do opiekuna (rodzica) i nr tel. uczestnika.

 

Koszt warsztatów: 50 zł. Płatne przy zapisie! Organizatorzy zapewniają miejsca noclegowe oraz pełne wyżywienie (należy zabrać własny śpiwór).

 

Kontakt: Szczegółowych informacji udziela koordynator: ks. Wiktor Głuszek, tel.: 666-019-547, Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

 

Uwaga! Nasze warsztaty mają charakter rekolekcji weekendowych, rozpoczynają się w piątek, 8 kwietnia, o godzinie 18.00, a kończą w niedzielę ok. godziny 16.00. Prosimy to uwzględnić w zaplanowaniu swojego pobytu.

 

Serdecznie zapraszamy!!!

Diakonia Muzyczna

XXXVI Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie, Jasna Góra, 25-27 lutego 2011

W dniach 25-27 lutego odbyła się XXXVI Kongregacja Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie. Już po raz kolejny na Jasną Górę w Częstochowie przybyli ci, którzy czują się dosłownie odpowiedzialni za nasz Ruch. Gromadzą się tu moderatorzy i animatorzy Ruchu ze wspólnot różnego szczebla – od parafialnego, po ten ogólnopolski. Kongregacja jest istotnym punktem w corocznym kalendarzu Ruchu. To tutaj przedstawiany jest temat nowego roku formacyjnego i wszystko, co z nim związane – począwszy od kluczowych zadań do wykonania, a skończywszy na prezentacji czegoś miłego dla ucha, czyli piosenki roku.

Temat roku formacyjnego 2011/2012 brzmi: „Słuchać Pana w Kościele”. Treści związane z tym hasłem doskonale wybrzmiewały na Kongregacji. Zgromadzeni w auli o. Augustyna Kordeckiego wsłuchiwali się w referaty znamienitych gości. Abp Józef Michalik zarysował oczekiwania polskiego Kościoła wobec Ruchu Światło-Życie. Z kolei dr hab. Tomasz Jaklewicz przybliżył nauczanie Benedykta XVI, który jako papież przemawia do współczesnego Kościoła w imieniu Boga.

Oprócz tematyki związanej z nowym rokiem formacyjnym, przywołano sprawy bardzo aktualne i ważne. Moderator generalny, ks. Adam Wodarczyk, przypomniał nam sylwetkę duchową założyciela Ruchu – Sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, którego proces beatyfikacyjny jest w zaawansowanym stadium. Niezwykle przy tym budujące były świadectwa uzdrowień i licznych łask otrzymanych za jego wstawiennictwem. W maju tego roku będziemy przeżywać beatyfikację polskiego papieża, dlatego też ks. dr hab. Grzegorz Ryś wskazał nam do czego to wydarzenie nas wzywa i inspiruje.

Na Kongregacji podkreślono wagę stojącego teraz przed Ruchem głównego zadania, jakim jest realizacja w najbliższych latach planu Wielkiej Ewangelizacji Ad Christum Redemptorem 2. Ruch przystępuje zatem z zapałem do ewangelizacyjnego „zwierania szeregów” – od oaz parafialnych, aż po centralne diakonie specjalistyczne, których szczegółowe zadania na Kongregacji zostały wyraźnie zaprezentowane.

Kongregacja jest niewątpliwie wydarzeniem intensywnym i bogatym w treści. Trzeba tu wspomnieć wspólną modlitwę brewiarzową i centralny punkt dnia, czyli Eucharystię, sprawowaną w tak ważnym dla Polski miejscu, czyli w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Modlitwa znakomicie akcentowała panującą atmosferę wspólnoty.

W Częstochowie obecnych było 1105 osób związanych z Ruchem z całej Polski oraz z zagranicy. A nasza radomska diecezja? W składzie „delegacji” znalazły się pary Domowego Kościoła, animatorzy i klerycy, a na jej czele naturalnie stali moderatorzy diecezjalni – s. Ania i ks. Grzegorz. W sumie z naszej diecezji były 43 osoby. Dało to aż 5. wynik liczebności w zestawieniu z reprezentacjami innych diecezji, co na pewno jest miłym akcentem.

a. Piotr Pawłowski

KODA - rekolekcje odważnej miłości

To już trzecie KODA, które mam szczęście przeżywać. Tym razem Bóg utwierdził mnie w przekonaniu, że wystarczy Mu zaufać, a pojawią się ludzie, zdolni ratować ludzkie życie, bronić wiary i kochać ponad wszystko. Nawet sobie nie wyobrażasz jak cudownie jest podziwiać młodych ludzi, gdy w ich oczach budzi się radość, a serce napełnia Duch Święty, który uzdalnia ich do głoszenia i nie pozwoli się tak łatwo zatrzymać.

 

            Miłość

Podstawową rzeczą, którą udało się odkryć osobom będącym na rekolekcjach KODA, była niesamowita miłość, otaczająca nas wszystkich. Było to widoczne podczas wieczornych adoracji, kiedy w otoczeniu ciepłego światła świec, mogliśmy oddać Bogu wszystkie rzeczy, które mieliśmy na sercu. A wszystko to przekładało się na naszą wspólnotę. Radość wypełniała każdy kąt, grzała lepiej niż grzejniki z dolnego korytarza, a co najważniejsze, łączyła nasze ręce i oczy tak, by podążały wspólnie ku Chrystusowi. Ja miałem zaszczyt obserwować ten proces w grupie moich siedmiu podopiecznych. Już po dwóch dniach można było powiedzieć, że byliśmy jednym w pracy, jednym w zabawie i co najważniejsze – jednym w modlitwie.

Ostatniego dnia, kiedy zobaczyłem ich wszystkich przy ołtarzu, zdałem sobie sprawę, że to będą świetni animatorzy, a co ważniejsze, że to będą wspaniali ludzi, godni głoszenia słowa i zdolni do ratowania innych, nawet za cenę swojego.

 

            Zaufanie

Niesamowite było odkrywanie prawdy wśród animatorów prowadzących KODA. Wydawałoby się, że na odprawach to tylko kawka i ciastko, ale nic bardziej mylnego. Padło mnóstwo odpowiedzialnych słów, wypowiedzianych z troską o Ruch w naszej diecezji. Ale najpiękniejsze było animatorskie czuwanie na modlitwie, podejmowane w różnych intencjach oraz formach. Poprzez koronkę do Miłosierdzia Bożego, różaniec, namiot spotkania, kontemplację, czy nawet leżenie krzyżem, każdego dnia zawierzaliśmy siebie oraz uczestników Bogu. Godziny modlitw przynosiły zarówno łzy ciężkie jak gwoździe, nieprzespane noce, jak również piękne duchowe owoce. A kiedy w sercu pojawiała się ta świadomość, że to nie ja się modlę, lecz Pan, który swoim Słowem modlił się przeze mnie, byłem pewien, że Miłość Chrystusa da nam wszystkim siłę, by zaufać bezgranicznie. Nie od nas zależy wyproszenie łask, ale od woli Boga, nie od nas zbawienie nasze i innych, ale od łaski Pana naszego. Jednak to zaufanie sprawiało, że nic nam nie było już potrzebne, tylko wspólna modlitwa i Eucharystia, przez którą nas jednoczył. Wystarczyło tylko: ,,Jezu ufam Tobie!", a modlitwa płynęła sama z serca i angażowała mnie samego i wszystkich obok. Jedno: ,,Jezu ufam Tobie", a otwierało się morze łask płynących z Eucharystii. Nic tylko mu najprościej zaufać, modlić się za naszych uczestników i moderatorów, tak by stawiać ich Jezusowi przed oczy, a On nas wszystkich oczyszczał. Ot taki animator jak przeźroczysta szyba ukazująca Chrystusa.

 

            Jedność

Każdy gość, nieważne czy zaproszony, czy okazjonalny, był dla nas niesamowitą radością. Doświadczenie Żywego Kościoła motywowało nas do podjęcia posługi animatora. I mimo różnic stawaliśmy się tak samo zaangażowani w sprawy Kościoła. I z takim przeświadczeniem udaliśmy się do domów i parafii. Będziemy świadczyć, walczyć o ludzi, kochać wszystkich i nie opuszczać nikogo.

Kiedy widziałem wszystkich uczestników i animatorów szykujących się do podróży byłem przekonany, że spotkałem świętych i niech chwała będzie Bogu za to. Z takimi ludźmi można uratować niejedno życie. Jedyne co potrzeba to zawierzyć się i oddać Chrystusowi, a w oczach pojawia się iskra, taka sama jak u ludzi, którzy 20 lutego 2011 opuścili mury pionkowskiej Betanii.

Jezu, ufam Tobie!

 

„Chłopiec w pasiastej piżamie”

Uważasz, że wiesz wszystko o II Wojnie Światowej? Myślisz, że Niemcy to straszny naród i wszyscy bez wyjątków są winni śmierci tylu ludzi? A może interesujesz się historią wojenną? Jeśli na któreś z tych pytań odpowiedziałeś twierdząco, to ten film jest szczególnie dla Ciebie!

Rok 1942, Berlin. Poznajemy ośmioletniego Bruna, który toczy radosne życie w stolicy Niemiec. Niestety tylko do czasu, bo jego ojciec, który jest niemieckim oficerem, dostaje awans i Bruno wraz z rodzicami i starszą siostrą przenoszą się na wieś, gdzie życie dla młodego poszukiwacza wrażeń toczy się tylko na placu przed domem, bo do ogrodu Bruno nie ma wstępu. Jednak z okna swojego pokoju chłopiec dostrzega farmę. Jej widok wywołuje na chłopcu zdziwienie i ciekawość, bo nie ma na niej zwierząt, a wszyscy chodzą w piżamach. Ciekawość jest na tyle silna, że chłopiec wymyka się z domu i zawiera znajomość ze swoim rówieśnikiem z „farmy” – Szmulem…

Film bardzo dobitnie pokazuje, jak bardzo naród niemiecki żył w niewiedzy dotyczącej obozów koncentracyjnych oraz jak dorośli wychowywali dzieci w nienawiści do Żydów. Dzięki wspaniałej grze dwóch młodych aktorów (Asa Butterfield i Jack Scanlon) naprawdę widzimy świat oczami dzieci. Świat niezrozumiały i pełen racjonalnych, i prostych wytłumaczeń („farma” jest odgrodzona, żeby zwierzęta nie uciekały, na „farmie” jest kino i restauracja). Pozostali aktorzy to tylko tło dla tych dwóch młodzieńców. W pewnym momencie przyjaźń chłopców zostanie wystawiona na ciężką próbę i to dwukrotnie. Czy przyjaźń przetrwa? Czy tragiczne konsekwencje tej przyjaźni coś zmienią? Odpowiedź poznasz tylko dzięki obejrzeniu filmu…

„Chociaż akcja toczy się w czasach drugiej wojny światowej, nadal jest aktualna, gdyż opowiada o niewinności dzieci żyjących w świecie uprzedzeń” - powiedział w „Daily Variety” producent Daniel Battsek.

W jednym z komentarzy w dodatkach do wydania DVD, reżyser ujawnia cel powstania filmu. Jego ambicją jest, by film znalazł się na liście obowiązkowych tytułów w ramach zajęć szkolnych i służył ku przestrodze pokoleniu, które już wkrótce opowieści o obozach zagłady może włożyć między filmy anime.

Film godny polecenia i obejrzenia. Refleksje oraz chwila zamyślenia po filmie – gwarantowana!

a. Mateusz Potocki

Post, który karmi

Niektórzy sądzą, że niepotrzebny jest czas, który nazywamy Wielkim Postem. Są i tacy, którzy nie próbują nawet włączyć się w ten okres zamyślenia i dyscypliny. Oczywiście każdy z tych ludzi dorabia sobie wtedy jakąś „odpowiednią” ideologię, by usprawiedliwić swoją postawę. Po grzechu pierworodnym człowiek stał się mistrzem w manipulowaniu myśleniem i w oszukiwaniu samego siebie. Z niejednych ust słyszymy twierdzenie, że modlitwa, post i jałmużna to dziwactwo, bezduszna asceza, bezsensowne umartwienie, a w najlepszym przypadku to niepotrzebna rezygnacja z radości życia.

            Tego typu „szum ideologiczny” jest tworzony przez tych, którzy próbują ukryć własne lenistwo, uzależnienia i słabości. Wielki Post nie jest interesującą propozycją dla ideologów, czyli dla tych, którzy nie chcą czy nie potrafią żyć w świecie rzeczywistym i dlatego próbują być mistrzami od świata fikcji i demagogii. Wielki Post nie interesuje tych, którzy nie mają aspiracji, by zrozumieć własną tajemnicę. Z Wielkiego Postu muszą kpić ci, którzy nie potrafią funkcjonować bez alkoholu czy innych substancji zniekształcających ludzką świadomość oraz niszczących ludzką wolność. Tego typu ludzi może uratować już tylko dotkliwe cierpienie na skutek popełnianych grzechów oraz dramatyczne doświadczenie własnej słabości.

            Wielki Post, przed którym bronią się wyznawcy naiwnych czy cynicznych ideologii, jest cenną propozycją jedynie dla realistów. A zatem dla tych, którzy żyją w świecie faktów, a nie fikcji. Tacy ludzie wiedzą, że Jezus ma rację wtedy, gdy wzywa nas do uznania prawdy o sobie i gdy wzywa nas do postu. Dojrzali chrześcijanie rozumieją, że aby karmić się zdrową żywnością, trzeba najpierw uwolnić się od toksycznych pokarmów, bodźców, rozmów, więzi. Z Wielkiego Postu mogą skorzystać jedynie ludzie pokorni, czyli ci, którzy zdają sobie sprawę z tego, że jeszcze nie w pełni rozumieją własną tajemnicę, że są dla samych siebie zagrożeniem, że przynajmniej czasami wyrządzają krzywdę sobie oraz innym ludziom. I to zwykle tym ludziom, których kochają lub których chcieliby pokochać. Wielki Post jest sensowną propozycją jedynie dla tych, którzy nie boją się ciszy i refleksji. Dla tych, dla których ważniejsze jest to, kim są, niż to, co posiadają. Dla tych, którzy aspirują do tego, by dojrzale kochać oraz by uczciwie pracować.

            Dla ludzi dojrzałych Wielki Post to najpierw post od tego, co przeszkadza w ich rozwoju i szczęściu. To post od hałasu i naiwności. To post od grzechu i słabości. To post od agresywności i krzywdy. To post od buntu i rozpaczy. To post od bezmyślności i szukania doraźnej jedynie przyjemności. To post od egoizmu i cynizmu. To post od smutku i bezradności. To post od pychy i poczucia samowystarczalności. Ale przede wszystkim to post, który karmi. Modlitwa, wewnętrzna dyscyplina, wrażliwość na ludzi biednych materialnie i moralnie to droga do obfitości tego pokarmu, którego najbardziej jesteśmy spragnieni.

            Praktyki Wielkiego Postu to czas wzrastania w miłości do Boga (modlitwa to kontakt z Przyjacielem), do samego siebie (post to potwierdzenie, że jestem panem samego siebie) i do drugiego człowieka (jałmużna to wyraz wrażliwości na bliźniego). Wielki Post to czas intensywnego karmienia się Bogiem, Jego prawdą i miłością, a także Jego świętością i wolnością. Wielkopostna modlitwa, refleksja, dyscyplina i ofiarność nie jest celem samym w sobie. To wszystko przygotowuje nas do spotkania ze Zmartwychwstałym. Z Tym, w którym mogą zmartwychwstać nasze najgłębsze pragnienia i aspiracje. Wielki Post to czas nawrócenia. A nawrócić się to nauczyć się kochać. To stać się najpiękniejszą, czyli Bożą wersją samego siebie. To w taki sposób postępować, by stać się dojrzałym i pogodnym darem dla innych. To otworzyć drzwi Chrystusowi i Jego miłości. To uczyć się myśleć i kochać jak Chrystus. W obliczu Jego prawdy bezradny jest grzech, a w obliczu Jego zmartwychwstania bezradna jest śmierć.

ks. Marek Dziewiecki

Dzieje się:


9.03-11.03 SA
16.03-18.03 Ewangelizacyjna OM

23.03-25.03 SA Diecezjalnego

Więcej terminów: KALENDARZ

Oazy Wakacyjne

Bank Modlitwy

Czeka Nas Droga

W sieci