Pobierz całą gazetkę tutaj

Sztuka latania w przestworzach

Tytuł orginalny: “The art of flight”
Reżyser
: Curt Morgan
Czas trwania: 87 minut

 

Chciałbym Wam przedstawić film inny niż prezentowane dotychczas. Forma dokumentu może być wciągająca podobnie jak fabuła. Tym bardziej, kiedy mamy do czynienia ze skrzyżowaniem profesjonalnej realizacji z ciekawym tematem.

Ten film opowiada historię o kilku młodych facetach, którzy całe swoje życie poświęcili jeździe na desce, a dokładniej na snowboardzie. Nic w tym nie byłoby dziwnego, gdyby to była zwykła jazda ze stoku, jaką niektórzy z was uprawiają. Jednakże to, co ci panowie wyczyniają nie mieści się w głowie. Tutaj nawet tzw. czarne trasy (podobnież najtrudniejsze) są niczym, w porównaniu z tym, co oni prezentują. A zjeżdżają z najwyższych, jednych  z najtrudniej dostępnych gór świata. Oczywiście na nieprzygotowanych trasach lub jak kto woli na tzw. „dzikich”. To jeszcze nie koniec. Oprócz tego wykorzystują ukształtowanie terenu do wykonywania różnego typu ewolucji. Można by tak jeszcze wymienić wiele rzeczy wyczynianych przez snowboardzistów, którzy zagrali w filmie. Musicie jednak zobaczyć to sami.

Co mnie urzekło w tym obrazie? Na pewno zdjęcia. Operatorzy wykonali kawał niezłej roboty. Niektóre części były filmowane w trudnych warunkach terenowych, czy też pogodowych. Warto dodać, że oprócz  „zwykłych kamer”  w filmie wykorzystano kamery szybko-klatkowe, które zapisują więcej klatek filmu w ciągu sekundy, dzięki czemu można uzyskać płynny obraz puszczając film w spowolnieniu. Te części filmu robią szczególne wrażenie. Oprócz tego, świetnie wpasowana jest ścieżka dźwiękowa. Być może zaraz ktoś pomyśli, że to film nie dla niego, że nie lubi zimy, sportów zimowych itd. Sam nie jestem wielkim fanem snowboardu, jednak ten film ukazuje ludzi, którzy całe swoje życie poświęcili tej dyscyplinie sportowej, często narażając swoje życie przy wykonywaniu ekstremalnie niebezpiecznych ewolucji. Jeśli to kogoś nie przekonało, to może w tym filmie zobaczyć przepiękne góry na Alasce, chilijskie Andy, góry Patagonii czy rumuńskie Karpaty. Widoki zapierają dech w piersiach. Polecam.

Piękno drugiej osoby - jak sfotografować dobry portret

We wszystkich dotychczasowych artykułach przedstawialiśmy wam działanie aparatów, opisywaliśmy ich funkcje, budowę oraz jak dbać o czystość własnego sprzętu. Wiele osób zadaje sobie pytanie: „Czy te informacje rzeczywiście były nam potrzebne?”. Odpowiedź jest prosta – tak. Dlaczego? Znając wszystkie funkcje aparatu oraz zasady działania poszczególnych jego elementów mamy ogromny wpływ na efekt końcowy. W najbliższych artykułach będziemy starali się przedstawić wam praktyczne wskazówki jak wykonać dobre zdjęcie.

W tym numerze pochylimy się nad tematyką portretu. Kiedy chcemy na naszym zdjęciu uwiecznić wizerunek drugiego człowieka musimy pamiętać o kilku zasadach którymi rządzi się ta gałąź fotografii.

 1.       Kadrowanie.

W fotografii portretowej kadr gra dużą rolę. Wszystkie jego elementy muszą być dobrane w taki sposób, aby odbiorca zdjęcia swoją uwagę skupił wyłącznie na fotografowanej osobie. Bardzo pomocną okazuje się tutaj zasada tzw. złotego podziału, którą opisywaliśmy kilka numerów temu. Jednocześnie umieszczając  w kadrze zbyt wiele elementów, powstaje nam złudzenie „bałaganu”. Polega on na tym, że osoba spoglądająca na zdjęcie nie dostrzega w pierwszej chwili tego, co powinna zauważyć (początkowo wszystkie szczegóły fotografowanej osoby, dopiero później ewentualne elementy drugoplanowe). Kadry możemy podzielić na ciasne  i szerokie. Ciasny kadr to taki, w którym model lub modelka wypełnia praktycznie cały obszar zdjęcia. Zabieg taki stosujemy, kiedy chcemy zwrócić uwagę tylko  i wyłącznie na wizerunek fotografowanej osoby. Kadr szeroki stosujemy wówczas, gdy chcemy na zdjęciu ukazać pewne szczegóły, które mogą wiązać się z cechami charakteru danej osoby, bądź gdy chcemy uchwycić ruch.

 2.       Rodzaje światła

Światło w fotografii pełni kluczową rolę, o czym przekonaliśmy się w pierwszym artykule z tej serii. To właśnie ono wpływa na efekt końcowy. Światło dzielimy przeważnie na miękkie i ostre. Pierwsze z nich jest zdecydowanie łagodniejsze, sprawia, że fotografowana osoba nie mruży oczu oraz cienie są łagodniejsze. Ostre światło natomiast doskonale nada-je się do uwydatniania szczegółów. Jednak nie polecam osobiście jego stosowania w fotografii portretowej głównie dlatego, że rzuca ono bardzo ostre cienie i często zmusza modela do mrużenia oczu.

  3.       Głębia ostrości

To właśnie ten element jest kluczowym elementem portretu. O wiele estetyczniej wygląda zdjęcie, gdzie osoba, która jest na pierwszym planie jest doskonale widoczna, natomiast dalsze plany są odpowiednio bardziej rozmyte.

Ćwiczenie:

Ustaw się w odległości półtora metra od swojego modela. Wykonując kolejne zdjęcia obracaj się wokół modela, jednocześnie dbając o to, aby model był cały czas skierowany twarzą do aparatu. Zaobserwuj jak zmienia się wygląd zdjęcia w zależności od kierunku padania światła.

Małrzeństwa spotkały się na... randce

80 uczestników, setki łez i wzruszeń, a dla wielu, po prostu niezapomniany wieczór we dwoje – taka była Samochodowa Randka Małżeńska, której pierwsza edycja odbyła się w Radomiu. Uczestnicy, którzy zebrali się w sali Duszpasterstwa Akademickiego, obejrzeli film Fireproof, a następnie uczestniczyli w interaktywnej audycji radiowej w naszej lokalnej rozgłośni Radio Plus.

Akcja Samochodowej Randki Małżeńskiej po raz pierwszy zagościła na Ziemi Radomskiej. Przyniosła wiele radości jej uczestnikom, którzy już nie mogą doczekać się kolejnych edycji. Bo takiego wieczoru razem z mężem nie przeżyliśmy od kilku lat. Nie znaliśmy ludzi, z którymi mieliśmy się spotkać. Tymczasem mieliśmy chwilę, żeby najpierw porozmawiać przy ciepłej herbacie i cieście z innymi, a następnie obejrzeć razem film. Był nam bardzo bliski, bo jakoby opowiadał  o relacjach między nami sprzed lat. A potem ta audycja i długa wieczorna rozmowa… – relacjonowała Barbara, jedna z uczestniczek spotkania.

Randka miała również stanowić promocję spotkań małżeńskich w ramach ruchu Światło-Życie oraz zachęcania małżeństw do zaangażowania się w działalność Domowego Kościoła – gałęzi rodzinnej ruchu. Stąd w radomskim spotkaniu uczestniczyła również para diecezjalna z Radomia, Anna i Marek Kwiatkowscy.

Film, o którym mowa, opowiada o małżeństwie Caleba i Kathrine, w którym miłość po latach przygasa. Walka o nią kończy się jednak ogromnym sukcesem. Uroniłam wiele łez. Zresztą mój mąż też. Dlatego ten film będzie teraz numerem jeden w mojej videotece – żartowała Ania.

Po seansie pary wybrały się na randkę samochodową, gdzie dzięki audycji w Radiu Plus Radom mogli uczestniczyć w interaktywnym spotkaniu, podyskutować na temat filmu, ale także komunikacji w ich małżeństwie.

Patronat medialny nad akcją sprawowało Radio Plus Radom. Honorowy patronat nad imprezą sprawował prezydent Radomia, Andrzej Kosztowniak. Spotkanie wsparł także przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu, Dariusz Wójcik. Pragniemy podziękować również za udostępnienie sali przez Duszpasterstwo Akademickie w Radomiu.

25-lecie Ruchu Światło-Życie w św. Jadwidze

               Ruch Światło-Życie w parafii św. Jadwigi Królowej ma 25-letnią historię. 19 listopada br. odbyły się uroczystości rocznicowe. Wśród zaproszonych gości byli: ks. biskup Stefan Siczek, Ewa i Tomasz Czyż – para filialna, Anna i Marek Kwiatkowscy – para diecezjalna, moderator diecezjalny ks. Grzegorz Lipiec, były proboszcz tutejszej parafii ks. kanonik Stanisław Drąg, ks. Bolesław Mikrut, ks. Piotr Walkiewicz, ks. Grzegorz Murawski, ks. dr Jarosław Wojtkun, ks. Artur Chruślak.

               Uroczystości rozpoczęły się konferencją wygłoszoną przez ks. Bolesława Mikruta – wieloletniego moderatora Ruchu Światło-Życie w parafii. Podkreślił on, jak wielkie znaczenie dla Ruchu i Kościoła ma uczestnictwo w życiu wspólnotowym. Ruch zbudowany na dobrym fundamencie, czyli na „zdrowych” rodzinach przetrwa wszelkie kryzysy i niepokoje tak, jak ewangeliczny dom zbudowany na skale – przetrwa mimo nawałnicy.

               Punktem centralnym obchodów była Msza św. pod przewodnictwem ks. biskupa Stefa- na Siczka, który w homilii nawiązał do oazy na pustyni – miejsca piękna i szczęścia. Ruch Światło-Życie jest też oazą, która daje ogromne szczęście  małżonkom, młodzieży, dzieciom i umacnia więzi w rodzinach,  środowisku pracy i w Kościele.

               Po Mszy św. uczestnicy obchodów przenieśli się do budynku Duszpasterstwa Akademickiego. W prezentacji multimedialnej przedstawiono historię miejscowej oazy. Początek Ruchu Światło-Życie w parafii św. Jadwigi Królowej wiąże się z osobą pierwszego moderatora – ks. Romana Adamczyka, który już w 1986 r. założył krąg Domowego Kościoła – rodzinnej gałęzi ruchu. Jego pracę kontynuowali i rozwijali następcy, wśród nich przez  11  lat ks. Bolesław Mikrut. Obecnie moderatorem Ruchu Światło-Życie w parafii jest ks. Dariusz Szlachcic. W działalność oazy aktywnie włącza się proboszcz parafii – ks. Krzysztof Ćwiek.

                Uroczystości rocznicowe były okazją do wspomnień. W dalszej części prezentacji przypomniano rekolekcje wakacyjne, pielgrzymki. Ruch Światło-Życie to nie tylko droga formacji, ale także wspólnota ludzi, którzy spędzają razem czas. Nie zabrakło więc i zdjęć z wyjazdów, ognisk, zabaw sylwestrowych.

               Swoimi doświadczeniami związanymi z oazą księża i małżeństwa z Domowego Kościoła podzieliły się podczas serii krótkich wywiadów. Małżonkowie mówili o znaczeniu Ruchu w ich życiu, podkreślając szczególnie wartość zobowiązań. Proboszcz parafii wyraził chęć utworzenia nowego kręgu Domowego Kościoła.

               Spotkanie przebiegło w ciepłej i rodzinnej atmosferze. Wiele radości sprawił występ parafialnego zespołu oazowego „Przylepki Krakowskie”. Nie mogło zabraknąć wspólnego śpiewu, jak również urodzinowych tortów. Uroczystości stały się okazją spotkania osób niegdyś związanych z tutejszą oazą, a obecnie mieszkających poza Radomiem. Wśród obecnych znalazła się grupa małżeństw wywodzących się spośród dawnych młodzieżowych animatorów oazowych.

               Obchody przybliżyły historię Ruchu i pokazały, że oaza na stałe wpisała się w życie tutejszej parafii. Jej członkowie, poza osobistą formacją, włączają się w pracę na rzecz parafii. Pomagają w diakonii charytatywnej, przygotowują nabożeństwa Drogi Krzyżowej, adoracje itp. Ruch Światło-Życie zaowocował również wieloma powołaniami kapłańskimi i zakonnymi. Dzisiaj, po 25 latach od chwili powstania pierwszego kręgu Domowego Kościoła, można powiedzieć, że zapoczątkowane dzieło ks. Romana Adamczyka dało wyjątkowo pozytywne efekty. Oaza przyczyniła się do formacji ogromnej grupy osób i jest nieodłącznym elementem parafii pw. św. Jadwigi Królowej w Radomiu.

ORAR Dąbrówka 9-13.11.2011

Jesteśmy od sześciu lat w Ruchu Domowego Kościoła. Rekolekcje w Dąbrówce to nasze pierwsze rekolekcje. Przez tyle lat bardzo skutecznie wzbranialiśmy się od wyjazdów zorganizowanych przez wspólnotę. Uważaliśmy, że to nie dla nas. Jadąc do Dąbrówki –  jeszcze w samochodzie – przyrzekliśmy sobie, że jeśli nam się nie spodoba, po dwóch dniach wracamy do domu. Jak się potem okazało zostaliśmy do końca.

Kiedy rekolekcje się już kończyły, łzy wzruszenia napływały do oczu. Pan Bóg nie szczędził nam łask, ale obsypywał nimi obficie. Przez sześć lat w Ruchu Domowego Kościoła wydawało nam się, że dobrze rozumiemy zasady uczestnictwa w tym ruchu i niewiele nowego możemy się dowiedzieć. Myliliśmy się. Pewne „rzeczy” należy odczuć „od środka”, aby je zrozumieć, sam intelekt – nie wystarcza.

Głęboko w pamięci zapadła nam modlitwa małżeńska przed Najświętszym Sakramentem. Uwielbialiśmy, dziękowaliśmy i prosiliśmy Pana we wspólnej, spontanicznej modlitwie. Mocno odczuliśmy siłę modlitwy we wspólnocie: Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich (Mt 18, 20).

Odczuliśmy głęboki pokój w sercu i braterską miłość do ludzi, którzy – podobni do nas – modlili się głośno do miłosiernego Boga. Otrzymaliśmy błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Wierzymy, że ogromna siła spłynęła na nas... Bogu niech będą dzięki! Kolejnego dnia czekało nas nowe przeżycie – modlitwa wstawiennicza. Zgromadzeni w kręgu – nad klęczącym bratem lub siostrą – z wyciągniętymi rekami nad głową klęczącego, w skupieniu i ciszy modliliśmy się o potrzebne mu łaski. Na wielu twarzach pojawiły się łzy. Pan Bóg głęboko poruszał serca. Odczuwaliśmy mocną potrzebę modlitwy za bliźniego. Pan wlewał w serca łaskę braterskiej miłości. Zrozumieliśmy, że nie można kochać Boga, nie kochając bliźniego. Czuliśmy mocno – wielką chęć wyproszenia łask dla osoby, za którą się modliliśmy. Ufamy, że ten wieczór obfitował w łaski. Niech Pan Bóg będzie za to uwielbiony!

Przez te krótkie cztery dni poznaliśmy wielu nowych ludzi. Okazało się, że szybko stali sie nam bardzo bliscy. Czuliśmy sie małą wspólnotą, a Pan przechadzał się miedzy nami. Zrozumieliśmy jak ważna jest wspólnota, której członkowie wzajemnie się ubogacają.

Bardzo jesteśmy wdzięczni kapłanowi Przemkowi Wójcikowi, który prowadził konferencje, przewodniczył w modlitwach oraz znajdował czas na indywidualne rozmowy. Jego autentyczna, chrześcijańska postawa, była potwierdzeniem prawdziwości słów, które do nas kierował. Poruszał serca i umysły. Niech Pan Bóg mu błogosławi!

Byliśmy również pod wrażeniem bardzo dobrej organizacji tych rekolekcji. Nasza para prowadząca, Jola i Wadiusz Chochoł, oraz para pomocnicza Agnieszka     i Artur Kubas włożyli wiele pracy i wysiłku, abyśmy my, uczestnicy, skorzystali jak najwięcej. Plan zajęć był napięty, ale niemęczący. Zdajemy sobie sprawę, że kiedy my odpoczywaliśmy, oni pracowali, aby wszystko było dopięte „na ostatni guzik”. Swoim świadectwem i postawą zachęcali do pełnego poznania charyzmatu Ruchu Domowego Kościoła.

Niech im również Pan Bóg błogosławi – to oni właśnie zwrócili uwagę, na moc błogosławieństwa. Dziękujemy Wam oraz wszystkim uczestnikom rekolekcji.

Dzieje się:


9.03-11.03 SA
16.03-18.03 Ewangelizacyjna OM

23.03-25.03 SA Diecezjalnego

Więcej terminów: KALENDARZ

Oazy Wakacyjne

Bank Modlitwy

Czeka Nas Droga

W sieci