Prawdziwie mądra pomoc, czyli słów kilka o „Szlachetnej Paczce”

W CHWILI W KTÓREJ PISZĘ TE SŁOWA, KOŃCZY SIĘ POWOLI KOLEJNA, XIII JUŻ EDYCJA, JEDNEGO Z NAJWAŻNIEJSZYCH PROJEKTÓW JAKIE MAJĄ MIEJSCE W POLSCE. PISZĘ TE SŁOWA Z PEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ, PONIEWAŻ OD DWÓCH LAT JESTEM JEJ CZĘŚCIĄ I UWAŻAM TO ZA POWÓD DO WIELKIEJ DUMY. MÓWIĘ OCZYWIŚCIE O PROJEKCIE „SZLACHETNA PACZKA”, KTÓRY POWSTAŁ Z INICJATYWY KS. JACKA STRYCZKA I STOWARZYSZENIA „WIOSNA”. MOŻE SIĘ ZRODZIĆ PYTANIE, DLACZEGO TA INICJATYWA JEST TAKA WYJĄTKOWO?. PRZECIEŻ JEST TYLE AKCJI, ZBIÓREK I PRZEDSIĘWZIĘĆ POMAGAJĄCYCH LUDZIOM UBOGIM.

Jest listopad tego roku. Dostaje od Liderki mojego rejonu adresy rodzin do przydzielenia poszczególnym wolontariuszom. Rozdzielam więc i zastanawiam się nad sensem tego wszystkiego. A jeśli nic się nie zmieni w życiu tych rodzin? Jeśli będzie to tylko kolejna forma pomocy, do której przecież już się przyzwyczaili, ponieważ są „biedni i im się należy”? Minął tydzień, a ja dostaję niesamowity telefon. Dzwoni jeden wolontariusz i mówi, że rodzina do której dałem mu adres, nie chce rozmawiać w tym roku z wolontariuszami. Okazuje się, że w zeszłym roku zaszła w nich taka zmiana, że to oni w tym roku chcą pomóc innym! I to są właśnie wielkie cuda jakie dzieją się w „Paczce”! Nie jest sztuką pomóc, ale chodzi o to, by pomóc tak, aby innym chciało się coś zmienić. Takie możliwości i taką pomoc zapewnia właśnie „Szlachetna Paczka”.

Jak to działa w praktyce? Najpierw wolontariusz odwiedza rodziny, które są w potrzebie i decyduje o tym czy zostaną one włączone do projektu czy nie. Podstawą do podjęcia takiej decyzji jest bezpośrednie spotkanie, które już jest wielką pomocą dla tych ludzi. Nawet jeśli nie zostaną oni włączeni do projektu, to może w ich życiu wydać wielkie owoce i podejdą do swojej codzienności z większą odpowiedzialnością. Kolejna wartość to faktyczny wybór rodziny przez darczyńcę, który chce pomóc konkretnym ludziom w ich sytuacji. To nie „Paczka” pomaga, ale człowiek. Jak to mawia ks. Jacek Stryczek-„Paczka kocha ludzi bogatych. Ale tak ich kocha, że potem Ci ludzie kochają ludzi biednych. I tak właśnie tworzy się jedna Polska!”. Jako projekt, my staramy się stworzyć przestrzeń do spotkania ludzi bogatych z biednymi.

W tym roku udało się dotrzeć do 17684 rodzin w potrzebie. Średnio 30 osób wzięło udział w przygotowaniu paczki dla jednej rodziny. Łącznie, w tym roku, udało się połączyć w idei mądrego pomagania około 617 000 ludzi w całej Polsce! To absolutnie niesamowite, ja sam nie mogę w to do końca uwierzyć. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że dzięki „Paczce” wszyscy są zwycięzcami. Pomoc zostaje udzielona konkretnej rodzinie, zatem już wygrała. Do rodziny idzie wolontariusz- zwycięża ze sobą, przez co staje się lepszym człowiekiem. Paczkę robi konkretny darczyńca- wygrywa, bo potrafił znaleźć w sobie tę moc, dzięki której chce mu się pomagać innym.

Na koniec chciałbym przytoczyć słowa wolontariusza, który tak opisał moment spotkania z rodziną i przekazanie paczki. Niech ta relacja będzie najlepszym podsumowaniem tego tekstu:
„Pamięta Pani, co mówiłem na pierwszym spotkaniu? Nie wierzyłem, że ktoś może przyjść do nas i pomóc nam za darmo. Dzisiaj nie dowierzam własnym oczom. Pomyliłem się, ale bardzo się z tego cieszę. Cuda się zdarzają.”


Share

Abdykacja rozumu

W OSTATNIM CZASIE POLSKIE FEMINISTKI ZGROMADZONE NA TZW. KONGRESIE KOBIET WYSTOSOWAŁY DO PAPIEŻA FRANCISZKA LIST, W KTÓRYM SKARŻĄ SIĘ NA ZACHOWANIE POLSKIEGO KOŚCIOŁA, JEGO HIERARCHÓW ORAZ KATOLICKICH PUBLICYSTÓW, KTÓRZY MAJĄ CZELNOŚĆ KRYTYKOWAĆ ŚWIATŁE I POSTĘPOWE ZAŁOŻENIA IDEOLOGII GENDER. JESTEŚMY ZBULWERSOWANE I BEZRADNE W OBLICZU ROZPĘTANEGO SZALEŃSTWA NIENAWIŚCI- PISZĄ, ORAZ ZWRACAJĄ UWAGĘ NA JEZUSA CHRYSTUSA KTÓRY, W ICH MNIEMANIU, ODNOSIŁ SIĘ POZYTYWNIE DO FEMINIZMU, A CO ZA TYM IDZIE RÓWNIEŻ DO IDEOLOGII GENDER. W ZWIĄZKU Z TYM, CZY JAKO WIERNI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO RÓWNIEŻ POWINNIŚMY OBRAZIĆ SIĘ NA NASZYCH HIERARCHÓW ZA TO ŻE KRYTYKUJĄ EGALITARYZM, POSTĘP I WOLNOŚĆ, UKRYTE POD POSTACIĄ GENDER?

Jej podstawowym założeniem jest to, że człowiek nie rodzi się z określoną płcią, ale dopiero z biegiem czasu, w wyniku wychowania i socjalizacji przyswaja pewne wzorce i standardy, charakterystyczne dla danej płci w określonej kulturze, przy czym różnice pomiędzy kobietą a mężczyzną nie wynikają z różnic biologicznych, są jedynie przyswojonym przez jednostkę owocem kultury i wychowania. Na tej podstawie możemy wyróżnić płeć biologiczną (ang. sex) oraz płeć kulturową (ang. gender). Aktywiści gender owszem przyznają, że w pewnym stopniu różnimy się biologicznie (posiadamy odrębne cechy płciowe), ale generalnie jesteśmy równi i tacy sami. Twierdzeniu, że jesteśmy równi nie sposób zaprzeczyć. Zaś opinia, iż jesteśmy tacy sami, jest idiotyczna i pozbawiona racjonalnych, naukowych podstaw.

Zastanówmy się kto częściej wdaje się w bójki, uprawia sport i uczestniczy w brutalnych zabawach – oczywiście chłopcy robią to bez porównania częściej niż dziewczęta. Nie bierze się to stąd, iż matki posyłając synów do szkoły namawiają ich do bycia agresywnymi, a z powodu różnic w stężeniu androgenów, jak np. testosteron. Profesor instytutu psychiatrii Uniwersytetu w Oslo Trond Diseth przeprowadził badania, na podstawie których stwierdził, że zdrowe dzieci już w wieku 9 miesięcy wybierają zabawki przeznaczone dla swojej płci. W tak wczesnym wieku nie można mówić o uprzednim wtłoczeniu dzieciom jakichkolwiek wzorców kulturowych czy stereotypów. Takie przykłady tego że jesteśmy różni można mnożyć w nieskończoność jednak aktywiści gender konsekwentnie odrzucają wszelkie wyniki badań które nie pasują do ich ideologii. Oczywistym jest, że pewne cechy mogą być przez społeczeństwo wzmocnione lub umniejszone, ale nie ma możliwości likwidacji różnic które są w nas, nie ważne jaki wyznajemy światopogląd i czy ich źródła doszukujemy się w Bożym planie, czy w ewolucji.

Według „naukowców” gender, tradycyjna rodzina jest anachronizmem, w związku z czym należy ten model odrzucić i w zamian przyjąć kilka równorzędnych modeli życia: homoseksualny, biseksualny, transseksualny i heteroseksualny. Z tego założenia wypływa szereg postulatów: małżeństwa homoseksualne i prawo do adopcji dzieci, tzw. „prawa reprodukcyjne” ( np. nieograniczony dostęp do aborcji) i wiele innych. Przyjęcie założeń tej ideologii prowadzi również niechybnie do seksualizacji najmłodszych, a to, jak potwierdzają psychologowie i seksuolodzy, ma destrukcyjny wpływ na psychikę dzieci.

Ktoś mógłby stwierdzić, że nie mamy się czego obawiać, że tak bzdurna ideologia może pozostać jedynie ciekawostką o marginalnym znaczeniu. Niestety nic bardziej mylnego. Gender od wielu lat jest obecna na zachodnich uniwersytetach oraz w instytucjach państwowych i międzynarodowych. Unia Europejska, nie od wczoraj, stara się na siłę wtłaczać założenia tej ideologii w życie. Podobnie WHO (Światowa Organizacja Zdrowia), która wydała dokument, przedstawiający zalecane standardy edukacji seksualnej, zgodnie z którymi dziecko przed ukończeniem 4 roku życia powinno potrafić „czerpać radość i przyjemność z dotykania własnego ciała- masturbacji”, natomiast dzieci w wieku 12-15 lat powinne posiąść umiejętność „negocjowania i komunikowania w celu uprawiania bezpiecznego i przyjemnego seksu”. Tzw. „programy równościowe” są wprowadzane w wielu polskich przedszkolach, często za zgodą rodziców, nieświadomych zagrożenia lub zmanipulowanych przez media.

Można sobie zadać pytanie: dlaczego międzynarodowi, unijni i krajowi decydenci z uporem maniaka wspierają tę ideologię, jeszcze do niedawna uważaną za absurd, a nawet forsują ją poprzez stanowienie zgodnego z nią prawa? Dlaczego ludzie, z pozoru inteligentni, dali się omotać tej bzdurnej i pozbawionej racjonalnych podstaw idei?

Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie w sposób wyczerpujący. Stąd tytuł „abdykacja rozumu”, gdyż tym właśnie jest odrzucenie nauki na rzecz bezpodstawnych teorii i bezmyślne wprowadzanie ich w życie, co niesie za sobą destrukcję najpierw podstawowej komórki społeczeństwa – rodziny, a później całego społeczeństwa.

Problematyka związana z ideologią gender jest niezwykle zawiła i istotna, zaś tak krótki tekst nie może być w żadnej mierze wystarczający do poznania całości problemu. Zachęcam do samodzielnego poszukiwania faktów na ten temat i przede wszystkim walki z tą zbrodniczą ideologią.     

Share

Dar eucharystyczny

NIEDZIELNA EUCHARYSTIA, A MOŻE NAWET CODZIENNA, CZASEM STAJE SIĘ DLA NAS CZYMŚ POWSZEDNIM. MOŻEMY SIĘ DO NIEJ PO PROSTU PRZYZWYCZAIĆ, JAK DO CZEGOŚ, CO CZĘSTO POWTARZAMY, WPAŚĆ W RUTYNĘ I NIE KORZYSTAĆ Z OGROMU ŁASK, KTÓRE ONA NIESIE. CO ROBIĆ BY TAK NIE BYŁO? CZY JEST TO MOŻLIWE BY ZAWSZE W PEŁNI ŚWIADOMIE, W SKUPIENIU I ROZMODLENIU PRZEŻYWAĆ CAŁĄ MSZĘ ŚWIĘTĄ?

Jak w każdej relacji miłości, potrzeba wzajemnego poznawania się by zrozumieć i przyjąć drugą osobę w jej odmienności, potrzeba również naszego ciągłego wysiłku w poznawaniu czym jest Eucharystia. Jeśli poznamy co kryje się pod znakami i czynnościami liturgicznymi, będziemy bardziej świadomie i owocnie ją przeżywać.

Jedną z części Mszy świętej jest procesja z darami- czy jest to również czas modlitwy, czy może chwila odprężenia po homilii? Przypomnijmy sobie teraz jej znaczenie.

Chleb jest „owocem ziemi i pracy rąk ludzkich”. W tym kawałku chleba ukrywa się cząstka pracy Twojej i innych. Ofiaruj Bogu „swój codzienny chleb” – całą niełatwą prozę życia: pot, krew, łzy, trudy i przeciwności.

Wino, podobnie jak chleb, jest darem Boga i owocem pracy człowieka. Jest napojem – jak mówi Pismo Święte – „rozweselającym serce człowieka”. Wraz z winem ofiaruj Bogu swoje radości, oddaj pragnienia (tęsknotę za autentyczną wspólnotą, za życiem wolnym od trosk).

Na Eucharystii składamy też dary pieniężne. One są owocem naszej pracy. Częścią owoców tej pracy dzielimy się ze wspólnotą Kościoła, którą współtworzymy i za którą jesteśmy odpowiedzialni. Ofiary składane na tacę są przeznaczone na budowę kościołów, kaplic, na bieżące remonty, na uregulowanie opłat za energię elektryczną, ogrzewanie świątyni. Ofiary te mogą być też przeznaczane na cele ogólnokościelne: misje, utrzymanie Seminarium Duchownego, instytucje kościelne, uczelnie i media katolickie oraz na cele charytatywne.

Wszystkie duchowe i materialne dary zostają włączone w jedną ofiarę Chrystusa, składaną Bogu przez ręce kapłana. Nie zatrzymuj nic dla siebie. Ofiaruj Bogu całe swoje życie, wszystko, czym jesteś, co posiadasz, również swoje braki i słabości. Nie lękaj się. Bóg chce Twoje życie oczyścić, przemienić i pomnożyć.

A oto fragment z objawień prywatnych Cataliny Rivas dotyczący procesji z darami podczas Mszy świętej:

(…) nastąpiło ofiarowanie i Matka Boża powiedziała:

Módl się w ten sposób: „Panie, ofiarowuję Ci się cała, taka, jaką jestem, wszystko, co mam i co mogę. Wszystko wkładam w Twoje ręce. Boże Wszechmogący, przez zasługi Twojego Syna, przemień mnie. Proszę Cię, za moją rodzinę, dobrodziejów, za wszystkich ludzi, którzy walczą przeciw nam, za tych, którzy polecali się moim modlitwom”.

Nagle z ławek zaczęły się podnosić jakieś postacie, których wcześniej nie widziałam. Wyglądało to tak, jakby ze strony każdej osoby obecnej w katedrze, wstała inna osoba. Wkrótce nawa główna zapełniła się młodymi, pięknymi ludźmi. Byli ubrani w lśniąco białe szaty. Matka Boża powiedziała:

 Patrz. To są Aniołowie Stróże każdej z osób, która znajduje się w kościele. To właśnie w tym momencie twój Anioł Stróż zanosi twoje dary i prośby przed ołtarz Pana. (…)

 Ich rysy twarzy były bardzo piękne, niemal kobiece, zaś wzrost, budowa ciała oraz ręce – męskie. Nagie stopy nie dotykały ziemi. Część z nich niosła jakby złotą misę z czymś, co promieniowało czystym, złotym światłem. Najświętsza Panna powiedziała:

 To są Aniołowie Stróże tych ludzi, którzy ofiarują Msze św. w wielu intencjach, i którzy są świadomi tego, co znaczy ta celebracja. Oni mają coś do ofiarowania Panu. Ofiaruj siebie w tym momencie... podaruj swoje żale, bóle, nadzieje, smutki, radości, prośby. Pamiętaj, że Msza św. ma nieskończoną wartość. Z tego względu, bądź hojna w ofiarowywaniu i w prośbach.

 Za pierwszymi Aniołami, postępowali następni, którzy mieli puste ręce. Matka Boża powiedziała

 To są Aniołowie Stróże ludzi, którzy są tutaj, ale nigdy nic nie ofiarują. Nie są zainteresowani przeżywaniem każdego momentu Mszy św. i nie mają daru do zaniesienia przed ołtarz Pana.

Na końcu procesji szli Aniołowie, którzy byli dosyć smutni, z rękami splecionymi do modlitwy, ale ze spuszczonym wzrokiem.

 To są Aniołowie Stróże ludzi, którzy są tutaj, ale którzy przyszli z obowiązku, bez pragnienia uczestniczenia we Mszy Św. Aniołowie idą dalej smutni, ponieważ nie mają nic do złożenia na ołtarzu, poza własnymi modlitwami. (...) Nie zasmucaj swojego Anioła Stróża. Proś o wiele, nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich. Pamiętaj, że ofiara, która najbardziej podoba się Panu, to ta, gdy samą siebie ofiarujesz, jako ofiarę całopalną, tak, aby Jezus mógł przemienić ciebie przez Swoje zasługi. Co możesz ofiarować Ojcu sama z siebie? Nicość i grzech. Ojcu podobają się ofiary połączone z zasługami Jezus

Źródła: Przewodnik po Eucharystii - Ks. Tomasz Jaklewicz

Tajemnica Eucharystii - Catlina Rivas



 

 

 

Share

Po co psalmy?

DO TEJ PORY POWSTAŁO KILKA ARTYKUŁÓW OD DIAKONII MUZYCZNEJ, A TAKŻE MNÓSTWO INNYCH TEKSTÓW NA TEMAT PSALMÓW. DLACZEGO JE ŚPIEWAMY MY, A WCZEŚNIEJ IZRAELICI? W NINIEJSZYM CYKLU DIAKONIA MUZYCZNA ZNOWU ZAPRASZA CIĘ, DROGI CZYTELNIKU, NA WSPÓLNE SZUKANIE ODPOWIEDZI W KSIĘDZE PSALMÓW.

Proste, na pozór, pytania sprawiają czasem najwięcej problemu. Zastanówmy się najpierw,
jak ważny był dla starożytnych Izraelitów śpiew ku chwale Najwyższego. Pismo Święte na ten temat mówi bardzo wiele. Izraelici śpiewali po wygranych bitwach, dziękując Jahwe za pomoc w zwycięstwie, w czasie uroczystości w świątyni – wychwalając wspaniały majestat Stwórcy, czy też podczas sprowadzenia Arki Przymierza do Miasta Dawidowego, kiedy to wszyscy członkowie Narodu Wybranego z zapałem nie tylko śpiewali, ale nawet tańczyli radośnie przy dźwiękach instrumentów.

Muzyka i śpiew były nieodzowną częścią życia pokoleń rodu Abrahama. Tak też jest i dzisiaj z nami! Współcześni chrześcijanie śpiewają Bogu w najważniejszych momentach spotkań z Nim – podczas odmawiania Liturgii Godzin, czy też uczestnictwa w Eucharystii. Jednak musimy uderzyć się w piersi i przyznać, że czasem górę nad entuzjazmem i zapałem do modlitwy śpiewem bierze przyzwyczajenie. Niech pochylenie się nad tekstami dwóch Psalmów pomoże Ci, Drogi Czytelniku, ożywić w sobie pragnienie śpiewania dla Pana.

O wychwalaniu Boga mowa jest w Psalmie 33, którym modlimy się we wtorek I tygodnia psałterza. Już w pierwszym wersecie tego psalmu zawarte jest przesłanie, skierowane właśnie do Ciebie, żebyś swoim śpiewem oddawał/a cześć Panu.

 Sprawiedliwi, wołajcie radośnie na cześć Pana, 
prawym przystoi pieśń chwały.

Mamy za co chwalić naszego Boga! Psalmista zwraca szczególną uwagę na Słowo, które jest Jego narzędziem stwórczym.

 Bo On przemówił, a wszystko powstało; 
On rozkazał, a zaczęło istnieć.

Przez Słowo Bóg stworzył świat, Ono było na początku. Uwagę przykuwa także panowanie Boże nad wodami morskimi, które w Biblii są symbolem chaosu. Stwórca wychwalany jest za każde dzieło, jakie uczynił na ziemi; ojcowską ręką ogarnia świat, tłumi chaos w nim panujący i zachowuje wszystko w swojej opiece.

W dalszej części tego psalmu mowa jest o całkowitym panowaniu Boga nad Jego ludem. Treść przeradza się w wezwanie do wiary i ufności w to, że Pan nie pozostaje obojętny na nasze wołanie. Padają tutaj mocne słowa ostrzeżenia wobec tych, którzy kroczą ścieżkami oddalonymi od Niego. Istotne są końcowe słowa tego psalmu – Niech nas ogarnie łaska Twoja Panie, według ufności pokładanej w Tobie!

Śpiew jest wspaniałą formą modlitwy, wysławiania imienia Pana Boga
i dziękczynienia za jego łaski. Pamiętajmy o tym i starajmy się włączać hymny uwielbienia w naszą codzienność. Między nami, którzy śpiewamy, a Bogiem, który jest adresatem naszych modlitw, tworzy się szczególna więź.

Jak mogę chwalić Pana?  Śpiewając mu Psalmy!

Po co śpiewać psalmy?  By wychwalać Pana!

Pozostając dalej w temacie, w imieniu Diakoni Muzycznej, pragnę zapowiedzieć zbliżające się już wielkimi krokami Rekolekcje KAMUZO (14-23 lutego) dla wszystkich tych, którzy czują w sobie chęć do tego, żeby Panu Bogu swoim życiem śpiewać pieśń pochwalną.  

Share

Nie widać mnie z chwostu

PODDAJĄC SIĘ DYKTATURZE TZW. OBCIACHU, ODDAJEMY CZĘSTO BEZWIEDNIE POLE RZECZOM MIAŁKIM, GUBIĄC AUTENTYCZNE WARTOŚCI.

Byłem ostatnio w Odrzywole na VI Festiwalu Kapel, Zespołów, Śpiewaków Ludowych i Kół Gospodyń Wiejskich. Impreza z rzędu tych, które w niejednym umyśle budzą skojarzenia werbalizowane oceną: obciach. Oto na scenie półtorej setki artystów - od dzieci do ludzi starszych, na hali sportowej widownia, dobre kilkaset osób. Obciach?

Niedawno oglądałem reportaż z Oktoberfestu w Monachium. Tłumy, a wśród nich ludzie z dumą noszący kobiece dirndele i męskie lederhosen - nic innego jak ludowe stroje noszone  na południu Niemiec, w Austrii i jeszcze dalej w części Szwajcarii i północnych Włoszech. I nikt nie krzyczy: obciach. Wręcz przeciwnie, właśnie te regionalizmy, łącznie z muzyką typową dla tych stron, promuje się i na obchód ściąga się tam tysiące ludzi, nie tylko z Bawarii czy całych Niemiec, ale z tak odległych krajów jak Japonia czy USA. Bo regionalizm to tożsamość, a w nim autentyczna siła.

Ale wróćmy do Odrzywołu. Przyglądałem się dziś tym sukmanom i zapaskom, i przyszła mi taka myśl: ile to strojów, od tych szlacheckich i magnackich odeszło w niepamięć, a te chłopskie trwają i noszą je ci, którzy i dziś utożsamiają się z tą grupą społeczną - powiedział mi ją pod sceną poseł Robert Telus. On sam zresztą nie kryje swego pochodzenia, a pewnego dnia w sejmie wystąpił na mównicy właśnie w stroju opoczyńskim. Niedługo po tym, na scenie pojawił się kolejny zespół i zaśpiewał garść przyśpiewek. W pamięci zapadła mi szczególnie jedna: Bo jo jestym niewielkiego wzrostu. A jak pójde w pole pielić, nie widać mnie z chwostu.

I wówczas przyszło mi takie skojarzenie: Ona, na ludowo - niewielkiego wzrostu. Kryje ją niechciany chwast, który tak się rozplenił, że przerósł to, co zasadzone i wręcz grozi zagłuszeniem tego, co chciane. I dobrze, że poszła w pole pielić. Bo przecież dla dobrej gospodyni i dla porządnego gospodarza właśnie chwast to prawdziwy obciach.



Share

Adresy ośrodków

Bank Modlitwy

Czeka Nas Droga

W sieci