Pobierz całą gazetkę tutaj

Słowo Moderatora – numer 63

Widzieć, rozumieć, naśladować, a wreszcie samemu Zawierzyć

 

         Na granicy czasu – między pierwszą, a drugą częścią każdego naszego roku formacyjnego – przeżywamy patronalną uroczystość naszego Ruchu, uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP. Ileż razy zawierzaliśmy Niepokalanej Ruch Światło-Życie i wszystkich go stanowiących. Dziękujemy więc Bogu za Maryję, która jest „Cała Piękna” poprzez swą wiarę, ufność wbrew nadziei i miłość, która stała się treścią Jej życia. Rozumiemy więc ciągłą potrzebę oddawania w Jej ręce naszej drogi: Ludzi, Miejsc i Czasu. W duchu wdzięczności myślimy o tamtym zawierzeniu sprzed prawie 35 laty, gdy późniejszy papież Jan Paweł II i ks. Franciszek Blachnicki oddawali Maryi dzieło Oazy. Dziś obydwaj są kandydatami do chwały ołtarzy.

         Zachwyca nas Niepokalana Maryja swym pięknem i wspaniałością realizacji Bożych planów w życiu. Nie wystarczy jednak zapatrzeć się jedynie w Maryję i podziwiać Ją. Trzeba nam – oddając w Jej ręce „wszystko to, co nas stanowi” – naśladować Ją w naszej codzienności. Tego uczył nas Jan Paweł II, który w swój herb wpisał słowa „Cały Twój”, tak właśnie zachęcał nas kard. Stefan Wyszyński, by „wszystko postawić na Maryję”, w odniesieniu do często szarej i niełatwej codzienności bp Piotr Gołębiowski przypominał, że „Maryja jest naszą Nadzieją”, tak wreszcie tłumaczył ks. Franciszek Blachnicki: „Niepokalane Poczęcie to pełnia miłości polegającej na oddaniu siebie, to szczyt miłości stworzenia wracającej do Boga Stwórcy”. Czyż te lekcje życia, pełnej rozkochania pobożności maryjnej i naśladowania Jej – utrwalone w życiu i przepowiadaniu tychże Sług Bożych nie są drogowskazami na drogach naszej formacji w Ruchu Światło-Życie? Z pewnością tak. Ten depozyt stanowi bogactwo naszej drogi.

         Maryja uczy nas zgody na Boże plany. Ona nie pytała Archanioła w Nazarecie, jaką dostanie kiedyś emeryturę, jako Matka Boga; nie stawiała pytań o to, czy będzie Jej się to opłacało, czy taka inwestycja będzie drogą kariery... Nie stawiała wreszcie warunków odnośnie do zaszczytów i honorów. Ona po prostu przyjęła Bożą wolę. I może jeszcze raz: nie pytała, czy po powrocie od Elżbiety – po około trzymiesięcznym tam pobycie – będzie miała do czego wrócić: do domu, do zajęć, do codziennej pracy... A nam tak czasem brakuje takiego zawierzenia... Potrafimy z łatwością powtarzać słowa zawierzenia Krakowskiego Kardynała i Ojca Franciszka, ale wypowiedzieć je samemu w praktyce?! To czasem, niestety, za dużo... Bóg wzywa i zaprasza do bliskości z sobą. To dokonuje się też w czasie rekolekcji. A my jakże często stawiamy warunki i przykre pytania: czy się opłaci? jak coś zostawić na ten czas? czy Pan Bóg wynagrodzi mi „straty”? Wierny Czciciel Maryi Jan Paweł II uczy nas i dziś, że „trzeba nam więcej «być» aniżeli «mieć»”. Więc może trzeba w zbliżającą się Noc Betlejemską i w otwierającą nowy rok uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi już tak własnymi słowami, po prostu – ale z wiarą i miłością – zawierzyć Jej siebie, swą rodzinę, plany i zamiary... I może warto uczynić przy tej okazji konkretne postanowienie – może właśnie to, że na Jej wzór w nowym roku będziemy szukać bliskości Boga, a może właśnie na rekolekcjach wakacyjnych...? Już teraz trzeba o tym myśleć.

Niech natchnieniem i podpowiedzią będą tu słowa Benedykta XVI z ostatniej encykliki, gdy woła do Maryi: „pojmujemy święty lęk, jaki Cię ogarnął, gdy anioł Pana wszedł do Twej izby i powiedział Ci, że masz wydać na świat Tego, który jest nadzieją Izraela i którego świat oczekuje. Dzięki Tobie, przez Twoje «tak», nadzieja tysiącleci miała się stać rzeczywistością, wejść w ten świat i w jego historię. Pochyliłaś się przed wielkością tego zadania i powiedziałaś «tak»: «Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego»” (Spe salvi, 50).

         Maryja Niepokalana i przyjmująca Bożą wolę jest dla nas także Mistrzynią ewangelizacji. Jest Gwiazdą Nowej Ewangelizacji. To Ona przecież w kończącym się roku zakończyła wędrówkę drogami naszej diecezji. Odwiedzała wspólnoty Kościoła, którego jest Matką, nie patrząc na warunki atmosferyczne, trudności drogowe, czy inne niedogodności. Tak jak dwa tysiące lat temu – tak i teraz szła i głosiła, „że wielkie rzeczy czyni nam Pan”! Tak więc zapatrzenie się w Nią w tym roku formacji musi być osadzone mocno w darze Nawiedzenia naszej diecezji. Gdy więc zastanawiamy się, co znaczy „iść i głosić”, trzeba spojrzeć w swe serce i przywołać tamte spotkania z Maryją. Trzeba nam nabrać na nowo zapału. Ona może o sobie powiedzieć, powtarzając hasło naszej formacji w miesiącu grudniu: „Jestem napełniona Duchem Świętym”. Naśladować Ją znaczy więc z taką właśnie mocą Ducha „iść i głosić!”.

         Przełamując w geście miłości i wdzięczności opłatek, chcę to właśnie uczynić życzeniem na zbliżające się święta dla Wszystkich członków Ruchu Światło-Życie naszej diecezji: dla Księży, Sióstr Zakonnych, Rodzin, Osób Samotnych, Alumnów, Animatorów, Młodzieży, Dzieci, naszych Przyjaciół i Dobrodziejów, dla wszystkich Czytelników naszego miesięcznika. „Idźcie i głoście”, ze świadomością, że „Słowo stało się Ciałem i zamieszkało między nami”, a przynosi Je Niepokalana Matka Kościoła.

 

                                               ks. Albert Warso

Moderator Diecezjalny

Wspólnota oazowa w parafii bł. Annuarity w Radomiu (Michałów)

Księża Moderatorzy Domowego Kościoła:
ks. kan. Kazimierz Marchewka – proboszcz, ks. Mariusz Morawski, ks. Tomasz Herc
Ksiądz Moderator grup młodzieżowych:
ks. Mariusz Morawski

Para łącznikowa:
Krystyna i Zbigniew Kapusta

Zapewne każdy uczestnik oaz wakacyjnych ma znajomych z parafii bł. Annuarity. Co roku wielu oazowiczów naszej wspólnoty wyjeżdża na rekolekcje.

Domowy Kościół Ruchu Światło-Życie w naszej parafii przeżywa swą formację w pięciu kręgach, w tym jeden krąg osób samotnych. Tak więc oazę rodzin tworzy w naszej parafii 16 rodzin i 6 osób samotnych. Młodzież z kolei pracuje w 10 grupach, rozwijając skrzydła wiary i poszerzając wiedzę, a także bawiąc się i śpiewając. Chcemy poprzez nasze działanie oddać chwałę Bogu i z każdym dniem być bliżej Niego. Mamy 8 animatorów, którzy bacznie czuwają nad wzrostem duchowym każdego uczestnika. Co ciekawe, jeden z nich jest... osobą duchowną. Oprócz moderatora parafialnego ks. Mariusza Morawskiego, pomaga nam drugi wikariusz – ks. Tomasz Herc, który prowadzi grupę chłopaków z II stopnia ONŻ. W sumie więc młodzież tworzy grupę 102 osób.

W każdą drugą niedzielę miesiąca Oaza Rodzin żywo włącza się w przygotowanie liturgii Mszy Świętej o godz. 8. Poza tym rodziny aktywnie uczestniczą w różnych nabożeństwach – na przykład różańcowych, czy nabożeństwach Drogi Krzyżowej. Chcemy, aby nasze życie rodzinne było mocno osadzone w rzeczywistości Kościoła, a także pragniemy czerpać siły do życia, pracy i posługi ze spotkań z kochającym nas Bogiem. Młodzież przygotowuje i szczególnie żywo uczestniczy we Mszy Świętej w pierwsze czwartki miesiąca. Modlimy się wtedy o powołania kapłańskie i zakonne. Ministranci przygotowują asystę liturgiczną, a dziewczęta śpiew oraz komentarze i wezwania do modlitwy powszechnej. Każdego roku na wiosnę wyjeżdżamy na trzydniowe rekolekcje. Są one okazją, aby zaczerpnąć „Bożego powietrza”, oraz doświadczyć rzeczywistości wiary, której często nie potrafimy dostrzec w społeczeństwie szkolnym, wśród znajomych itp. Czynnie uczestniczymy w życiu parafialnym dbając o piękno liturgii Mszy Świętej, przygotowując adoracje, dbając o wystrój szopki na Boże Narodzenie, Ciemnicy oraz Grobu Pańskiego. Staramy się także każdego roku wystawić jasełka. Mamy również rekreacyjne tradycje: wycieczki rowerowe (między innymi do Błotnicy, Puszczy Kozienickiej), grę w siatkówkę w sezonie letnim, ognisko na zakończenie roku formacyjnego.

Głównym jednak celem naszej wspólnoty – rodzin, młodzieży i dzieci – jest to, ażeby w naszych sercach formować pragnienie bycia Nowym Człowiekiem, który w świecie będzie próbował odnaleźć Boga, tak jak człowiek na pustyni spragniony wody szuka oazy...

 

                                                        Ewa i Tomasz Czyżowie

Marcin Nowak

Temat miesiąca - Numer 63

Jestem napełniony Duchem Świętym!

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Poniższe teksty i pytania to pomoce do wykorzystania na rozmyślaniu, medytacji czy Namiocie Spotkania. Jak sądzę, mogą one rzucić nowe, inne, bardziej konkretne i realne światło na wydarzenia i tajemnice zbawcze, które przychodzi nam w tych dniach przeżywać. Nie chodzi tu o zastępowanie Słowa Bożego, ale jedynie o umiejscowienie Go w aktualnym dziś wymiarze naszego życia. Pytania, zamieszczone w jednym miejscu, należy dowolnie wykorzystać do konkretnego fragmentu, zwracając szczególną uwagę na te z nich, które nas zatrzymują, niepokoją, czy stwarzają nam trudność. Życzę owocnej pracy i wzrostu duchowego.
 

„Oto widzimy, jak trudno jest miłować, a zarazem, jak warto jest miłować! Jeżeli cokolwiek warto na świecie czynić, to tylko jedno: miłować! Coraz więcej, coraz goręcej, wśród cierpień i przeciwności, w ogniu prób i doświadczeń – miłować. I pamiętajmy, Bóg będzie podnosił swoje wymagania. Do jakich granic? – pytamy. Kiedy się to wszystko skończy? Bez granic i nigdy się nie skończy! Jesteśmy dziećmi wieczności! Urodzeni z Boga, który nie umiera, trwamy na wieki. Tego nas uczy Betlejemski żłóbek! Ale pojąć to możemy tylko w sercu niezgłębionego milczenia…”

Sługa Boży Stefan kard. Wyszyński

 

„Treścią trzeciej tajemnicy radosnej jest spotkanie Niepokalanej ze swym Boskim Synem, kiedy po zrodzeniu wzięła Go w swoje objęcia. Spotkanie to dokonuje się w wierze i miłości. Maryja, jak każdy człowiek, musi wierzyć, że w słabym niemowlęciu spoczywającym na Jej rękach, mieszka Bóg. I temu Bogu ukrytemu w postaci niemowlęcia oddaje Niepokalana całą swoją oblubieńczą i macierzyńską miłość.”

„Na moje nieszczęście, zbyt w swoim życiu oddawałem się marzeniom, a ponieważ teraz łaska Boża uwolniła mnie od tego, nie chcę niczego innego szukać w życiu, jak tylko tego, co ma prawdziwą wewnętrzną wartość. W czasie tej Wigilii odnalazłem prawdziwego ducha Betlejem. W nim narodziło się Boże Dziecię – opuszczone przez wszystkich, w skrajnym ubóstwie, w zimnej stajni. W poprzednich latach w wigilijny wieczór dostrzegałem tylko radość, teraz doświadczyłem czegoś innego: ducha prostoty, wyrzeczenia, pokory i miłości, i wypływającego z tego wewnętrznego pokoju.”

Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki

 

„Ciemność nocy, puste serce, lecz zamknięte i zginął gdzieś kluczyk. Nikt nie szuka, bo i po co, a nóż trzeba otworzyć by komu. Ktoś tu puka: Idźże człeku, cóż po nocy nie będę się trudził! Ona rodzi, tu nie miejsce, nie przytułek dla Boga-Człowieka. Bóg się gdzieś rodzi, czemu nie we mnie? Bóg się gdzieś rodzi, z dala, dlaczego? Może nie jestem dobrą stajenką, ale pałacem Heroda złego.”

Słowa piosenki zespołu „CDN”

 

Pytania:

  • Kim jest dla mnie „nowo narodzony Król Żydowski”?
  • Czy w Dzieciątku z Betlejem, narodzonym z Maryi Dziewicy, wyznaję mojego Pana i Zbawiciela?
  • Jakie uczucia rodzą się we mnie i jakie postawy przybieram wobec leżącego w nędzy i ubóstwie Syna Boga?
  • Jakie aspekty bycia chrześcijaninem – przynależności do Chrystusa dostrzegam? Czy nie wybieram sobie tylko pozytywnych elementów tej tożsamości, zapominając o realnych trudnościach i konsekwencjach?
  • Czy moje serce jest chociażby lichym żłóbkiem, stajenką, w której mógłby schronić się w potrzebie Jezus Chrystus? Czy jest w nim także miejsce dla Jego Matki – Niepokalanej i innych świętych?
  • Czy na wzór Niepokalanej Matki Kościoła oddaję całe swoje życie do dyspozycji woli Boga?
  • Czy nie uciekam od prawdy wydarzeń związanych z narodzeniem Jezusa Chrystusa w wyobraźnię, zabieganie świąteczne? Na czym i na kim koncentruję swoją uwagę w czasie przeżywania tych tajemnic?
  • Czy jest mi w ogóle potrzebne narodzenie Jezusa, Syna Bożego? Czy oczekuję jeszcze na Niego?
  • Czy swoją postawę wobec Jezusa przenoszę także na relację z drugim człowiekiem? Czy moje życie jest jednoznaczne, jednolite? Czy jest świadectwem o formacji w Ruchu Światło-Życie?
  • Czy jestem w każdej chwili gotowy na niespodziewane przyjście mojego Pana? Czy może ociągam się z przygotowaniem i zamykam drogę do mojego życia?

 

Szczęść Boże!

al. Konrad Wróbel

Wręczenie Krzyża Animatorskiego

25 listopada w czasie Mszy Świętej na zakończenie Oazy Modlitwy Moderator Diecezjalny ks. Albert Warso uroczyście wręczył Krzyż Animatorski a. Karolowi Malewiczowi z parafii bł. Annuarity w Radomiu.

Karol obecnie odbywa służbę wojskową – życzymy mu więc, by ten widzialny znak bycia świadkiem Chrystusa pomagał mu w codziennym dawaniu świadectwa i głoszeniu Chrystusa zwłaszcza tam, gdzie najbardziej Go potrzeba.

 

  To kolejne TAK powiedziane Chrystusowi

 

Krzyż Animatorski jest dla mnie wielką radością serca, jak również odpowiedzialnym i ważnym zadaniem na drodze życia. To dar Boga, który wybrał mnie na świadka. Sam Jezus Chrystus powiedział: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje!”. Pójście za jedynym Panem i Zbawicielem mojego życia oznacza bezwarunkowe oddanie się Jego Słowu i woli, jak też przyjęcie codziennego krzyża. Jeśli On chciał abym przyjął Krzyż Animatorski, to na pewno pragnął powiedzenia TAK z mojej strony. Za tym idą niełatwe wymagania, którym pragnę podołać.

Na pewno czynem godnym przyjęcia Krzyża Animatorskiego będzie jeszcze większe dawanie siebie drugiemu człowiekowi, słuchanie go i wspieranie w trudnych chwilach. Chcę również rozwijać się duchowo i otwierać na Boga poprzez codzienną i szczerą modlitwę i Namiot Spotkania. Jako animator noszący Krzyż Animatorski jestem i czuję się zobowiązany dawać przykład innym. Choć nie zawsze wszystko jest łatwe i czasem mały gest czy jedno słowo wymaga wiele odwagi, to jednak poczucie że Jezus jest zawsze obok mnie i mi pomaga sprawia, że moja posługa jest największą radością życia. Dar otrzymany od Boga i każde kolejne powiedzenie TAK niech umacniają mnie w ciągłej służbie bliźniemu i ciągłym wymaganiu od siebie.

 Bogu niech będą dzięki za wspaniały dar Krzyża Animatorskiego!

 

a. Karol Malewicz,

parafia bł. Annuarity w Radomiu

 

 

 

Rekolekcje tematyczne „Ewangelizacja w rodzinie i przez rodzinę”

„ I rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię”  Mk 16,15

 

W dniach 26-28 października 2007 r. w Domu Ruchu Światło-Życie Diecezji Radomskiej w Dąbrówce odbyły się rekolekcje tematyczne Domowego Kościoła. Zostały one zorganizowane przez Ewę i Tomasza Czyżów, którzy od tego roku pełnią posługę pary diecezjalnej Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie Diecezji Radomskiej przy współpracy i pomocy Elżbiety i Józefa Brzeskich, którzy do tego roku służyli w Domowym Kościele jako para diecezjalna. O przygotowanie ośrodka do rekolekcji oraz  jego sprawne funkcjonowanie zadbali Monika i Jarosław Kołodziejczykowie z rejonu Opoczno. Oprawę muzyczną każdej Eucharystii zapewniała a. Agnieszka Pszczółkowska. Rekolekcje poprowadził moderator krajowy Domowego Kościoła ks. Andrzej Wachowicz.

Uczestniczyło w nich 20 małżeństw oraz 3 osoby samotne. Był to czas na wzmocnienie naszej wiary, nabranie mocy i zaczerpnięcie sił z posługi ks. Andrzeja. Zakosztowaliśmy trwania przed Panem we wspólnocie diecezjalnej Domowego Kościoła. Darem było spotkanie dawnych i nowych znajomych. Posługa ks. Andrzeja Wachowicza pomogła wielu osobom odkryć prawdziwy charyzmat Ruchu Światło-Życie. Padło wiele ważnych, znamiennych słów dla małżonków i każdego z osobna. Można było poczynić refleksję nad swoim prawdziwym powołaniem Wielkim darem dla każdego małżeństwa była możliwość adoracji Najświętszego Sakramentu. Trwanie przed Panem było uwieńczeniem tego, co usłyszeliśmy, przemyśleliśmy i wypracowaliśmy w tym świętym czasie rekolekcji. To wszystko sprawiło, że nasze serca zapałały jeszcze większą miłością do Chrystusa.

Wspaniałe konferencje Ks. Moderatora, a następnie praca w grupach pozwoliła nam zobaczyć rolę Domowego Kościoła we współczesnym świecie. Hasło roku, które przyświecało rekolekcjom „Idźcie i głoście” nabrało dla nas konkretnych kształtów. Ewangelizacje należy zacząć od własnego małżeństwa, poprzez rodzinę, krąg, parafię, miejsca pracy i zataczać coraz szersze kręgi. Jeżeli będziemy wiernie trwać przy Chrystusie, Duch Święty pouczy nas, gdzie należy zatrzymać się na dłużej, da nam rozeznanie dalszej drogi.

Ufamy Bogu, że te rekolekcje – mimo krótkiego czasu – przyniosły za sprawą Ducha Świętego oczekiwane owoce. Dziękujemy Bogu za posługę i dary księdza Andrzeja, którymi nam służył, dziękujemy za Domowy Kościół w naszej diecezji. Wszystkim, którzy wspólnie z nami przeżywali ten święty czas niech Pan umacnia, błogosławi i daje siły do trwania i wzrastania w wierze i jedności.

 

Beata i Marcin Salata

Adresy ośrodków

Bank Modlitwy

Czeka Nas Droga

W sieci