Świadectwo z KAMuzO 2017 - Julia Brendel

Moja przygoda z muzyką sięga tak naprawdę czasów mojego wczesnego dzieciństwa. Śpiewam w scholi od ponad 10 lat, co sprawiło, że ta funkcja stała się dla mnie pustym przyzwyczajeniem polegającym na "przyjdę, zaśpiewam tak, żeby było ładnie, wyjdę". Dobrze, wszystko super, schola śpiewa ładnie, gitara stroi, ale gdzie tu Bóg, gdzie modlitwa?

Share

Świadectwo z KAMuzO 2016 - Martyna Sowa

Nie sądziłam, że rekolekcje na KAMuzo okażą się tak owocne. Chcę powiedzieć jedno – NIE ŻAŁUJĘ. Przyjechałam tu, by zdobyć potrzebny warsztat, na nowo wziąć gitarę w ręce i zrobić coś z moim śpiewem. Owszem, te sprawy w miarę możliwości udało mi się ogarnąć, ale ten czas.. to było coś więcej! Czas nowych, Bożych rewolucji w moim serduchu – cichych rewolucji, bez dodatkowo zbędnych, emocjonujących wrażeń. Potrzebowałam tego, by na nowo zrozumieć piękno każdej Eucharystii, piękno śpiewu, który jednoczy nas w prawdziwej chrześcijańskiej radości ku uwielbieniu Najwyższego. Ta jedność ma znaczenie, moja i twoja chrześcijańska, wspólnotowa miłość ma znaczenie. Za sprawą warsztatów zaczęłam przełamywać swój opór co do śpiewania, które może i nie jest moją mocną stroną. Pragnę być człowiekiem wzrostu, pracować nad tym co we mnie niedoskonałe, rozwijać to, czym Bóg mnie obdarzył. Przede wszystkim jednak chcę służyć, chcę, by inni poznali Chrystusa od tej strony, od której On dał mi Siebie poznać. Jestem wdzięczna za ten czas, który obdarzył mnie ogromnym zapałem do działania i teraz wiem, że wiara na prawdę pozwala się wyzbyć jakichkolwiek wątpliwości! „Ty zaś czuwaj we wszystkim, znoś trudy, wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swe posługiwanie!” (2Tm 4, 5)

Share

Świadectwo z KAMuzO 2016 - Klaudia Piwońska

O byciu animatorką muzyczną marzyłam od dziecka. Rodzice zarazili mnie pasją do oazy i muzyki. Właśnie dlatego 10 lat temu pierwszy raz sięgnęłam po gitarę, a teraz jestem już po KAMuzO. Początki były trudne, sądziłam, że to nie dla mnie, plan napięty, zaczęły pojawiać się łzy, chciałam wracać. Z pomocą przyszło mi Pismo Święte. Wreszcie poczułam, że jestem na właściwym miejscu. Ten cudowny czas dużo zmienił w moim życiu. Po pierwsze bardziej otworzyłam się na innych i zaczęłam doceniać talent, jakim Bóg mnie obdarzył. Bardzo ważne okazały się dla mnie modlitwy wieczorne, kiedy czułam namacalną obecność Boga. Również zrozumiałam, że podczas Eucharystii to nie śpiew, nie gitara są najważniejsze tylko Bóg. Muzyczni mają tylko pomagać się wiernym modlić i słowami pieśni pokazywać wielkość i piękno naszego Stwórcy, naszego kochanego Tatusia. Pod względem technicznym nauczyłam się pracowania nad głosem i korzystania z melodii brewiarzowych a także jak być w przyszłości dobrą animatorką. W Dąbrówce poznałam też cudownych ludzi, którzy każdego dnia ubogacali mnie swoim życiem. Po tych dniach jestem przekonana, że to jest to. Pragnę służyć innym z radością poprzez śpiew i grę na gitarze. Bogu niech będzie chwała za ten cudowny czas.

Share

Świadectwo z KAMuzO 2016 - Hubert Rychlicki

Właściwie od samego początku, kiedy zaczynałem działać w Ruchu Światło – Życie, chciałem być animatorem muzycznym. Z czasem rosła chęć do ewangelizacji poprzez muzykę. Muzyka jest piękna, wzbogaca nasze życie, a niektórzy dzięki niej żyją. Kiedy dowiedziałem się, że mam szansę jechać na KAMuzO, bez zawahania zapisałem się. W pewnym sensie było to dość spontaniczne, lecz moim zdaniem prawidłowe. Te 10 dni przeżyłem nie tylko w sposób "warsztatowy". Czuję że wniosło to więcej do mojego życia niż sie wydaje. Owoce KAMuzO będą później. Czuję, że obudziłem w sobie ten płomień, płomień który daje mi siłę do tego, aby w jakikolwiek sposób dawać siebie innym. Karmiony jest Wiarą, Nadzieją i Miłością, więc nigdy nie zgaśnie, "choćbym szedł ciemną doliną, zła się nie ulęknę". Nic nie jest w stanie go zgasić. Jestem gotowy do posługi jako animator muzyczny. Pragnę nie tylko zachęcać do wielbienia i wychwalania Najwyższego, ale także przecierać oczy tym, którzy zbłądzili. Na KAMuzO się nie skończyło. To dopiero początek. Za to wszystko chwała Panu.

Share

Świadectwo z KAMuzO 2016 - Sylwia Grunt

Pragnienie posługiwania jako animator muzyczny w sumie obudziło się we mnie na I°ONŻ, ale szybko przyszło, szybko poszło. Po roku, kiedy przyjechałam na kolejny stopień mojej formacji, to pragnienie odżyło. Pomyślałam sobie: 'Kurczę, fajnie byłoby być tym muzycznym'. Do tego doszła jeszcze namowa mojego animatora muzycznego z Bańskiej. I tak 5 lutego znalazłam się w Dąbrówce. Śmiało mogę powiedzieć, że czas, który tam spędziłam, nie był stracony! Podszkoliłam swój warsztat muzyczny. Zajęcia z emisji głosu czy dobór pieśni na Liturgię bardzo dużo mi dały. A śpiew wielogłosowy i to co możemy wspólnie stworzyć po prostu 'kosmos'. Miejsca dla Boga też nigdy nie brakowało. Mogłam się do Niego bardziej przybliżyć i umocnić swoją wiarę. Do tego poznałam wspaniałych ludzi. Cieszę się, że podjęłam taką decyzję i że przyjechałam na KAMuzO. Jeśli czujesz, że też chciałbyś/chciałabyś być animatorem muzycznym, to śmiało, nie obawiaj się, jedź! Gwarantuję, że będzie to wspaniały czas!

Share

Dzieje się:


9.03-11.03 SA
16.03-18.03 Ewangelizacyjna OM

23.03-25.03 SA Diecezjalnego

Więcej terminów: KALENDARZ

Oazy Wakacyjne

Bank Modlitwy

Czeka Nas Droga

W sieci